 |
|
Moje ukochane miasto jest trochę jak rodzic alkoholik
Czasami nienawidzisz go bardzo i masz dość, ale przy obcych bronisz.
|
|
 |
|
Bo patrzę sercem i z dnia na dzień mam więcej tego, co ty kumasz tylko mniej więcej.
|
|
 |
|
''Brak mi was chłopaki jak i brak tego rejonu , brak mi życia na melanżu pośród bloków i betonów, trzymam za was kciuki nigdy nie spuszczajcie z tonu''
|
|
 |
|
słysze dźwięk budzika - to znak, że trzeba podnieść dupę z wyra. chwila ogaru, i wracam do żywych. kilka łyków wody, bo jak zwykle suszy w gardle, do tego pare tabletek, by serce pozwoliło dzisiaj funkcjonować. kolejny ogar - tym razem już bardziej na poważnie, by nie straszyć ludzkości na ulicy. jakieś śniadanie, i biegiem do szkoł. zapierdol, trochę śmiechu, trochę wkurwienia, i powrót do domu.
|
|
 |
|
Mówią, że zakończone przyjaźnie nigdy nie były przyjaźniami, ja jednak cholera wiem, że on był dla mnie wtedy więcej niż ważny. To tylko drogi, które trzeba było wybrać, nas poróżniły./mikela
|
|
 |
|
przepraszam, że dążyłam do perfekcji, że wszystko mi w tobie przeszkadzało, że byłam zimna, że bałam się swoich uczuć . przepraszam, że jestem na tyle niedojrzała, że pozwoliłam byś odszedł . przepraszam .
|
|
 |
|
dopiero za jakiś czas przekonasz się jak wiele straciłeś . popatrz mi w oczy i powiedz, że jestem nikim . dasz rade ?
|
|
 |
|
Ja mam szczęście, ludzi, którzy mnie kochają, ogarnę się sama, lub zajebie się starając!
|
|
 |
|
Bądź wierny temu co daje Ci siłę
|
|
 |
|
Mamy czas, żeby to co na dziś, przełożyć na jutro
Wybić stąd wysoko, ponad tą codzienność smutną
Mamy czas się witać, więc nie płacz na pożegnanie
Bo znów się zobaczymy, choć by tam, gdzie nie ma nic dalej.
|
|
 |
|
zachowam Cie juz w sercu na zawsze.
|
|
 |
|
tak w końcu mam taką potrzebę bycia i trwania, zostania w czymś i dbania o to, o ciebie, nareszcie kurde. ale przecież ze mną jest kurewsko trudno
|
|
|
|