 |
|
ciężko jest patrzeć jak odchodzi ktoś, kto znaczył dla nas najwięcej. jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie odsuwamy. jak zamiast sms na dzień dobry wita nas budzik, którego tak bardzo nie znosimy. ciężko jest żyć ze świadomością, ze już nie jesteśmy dla siebie dostatecznie ważni, a nasza rozmowa to tylko bezuczuciowe 'cześć'. nie rozmawiamy do późna tak jak na początku. ba, nie rozmawiamy już wcale. stajemy się dla siebie coraz bardziej obcy, już się nie znamy, a pamiątką po naszej znajomości są tylko wspomnienia, których tak trudno jest się pozbyć
|
|
 |
|
chuj, ludzie nie znają mnie, a pieprzą podejdź i spytaj jak naprawdę ze mną jest ziom
|
|
 |
|
"Pozostał nam już tylko niesmak,
po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach."
|
|
 |
|
Bo jak drugiej osobie zależy to nigdy nie przestanie walczyć, nie odejdzie. Mimo wszystkich przeciwności i przykrości będzie obok, bo prawdziwa miłość nigdy nie minie! Pamiętaj, że to zdarza się tylko raz.
|
|
 |
|
sory, ale jeśli tak to ma wyglądać to piona, nara z fartem. Może nie potrafimy być niczym więcej niż krótkim romansem
|
|
 |
|
i co mi teraz powiesz? że żałujesz decyzji, żałujesz że mnie zostawiłeś, żałujesz że zdradziłeś, żałujesz że traktowałeś jak tanią zabawkę? a ja Ci powiem, żałuję że zaufałam.. weź spierdalaj.
|
|
 |
|
Nauczyłaś mnie co naprawdę jest ważne,
Że prawda jest w ludziach, nie w tym co materialne
Prawda to więcej niż pełne kieszenie i
Więcej niż zemsta warte jest przebaczenie.
|
|
 |
|
Kochaj mnie kiedy wszystko robię źle, kiedy nie jestem pomalowana, kiedy na moich policzkach znajdują się czarne smugi od tuszu, kiedy moje oczy są czerwony od płaczu, kiedy jestem chora, nieogarnięta, zaspana. Kochaj mnie w szpilkach, w adidasach, w kapciach, w skarpetkach, w sukience, w dresach, w piżamie, w Twojej koszulce. Kochaj mnie kiedy Cię drażnię, kiedy się z Tobą kłócę, kiedy Cię łaskoczę. Tak po prostu, kochaj mnie ZAWSZE, na ZAWSZE. / podobnodziwka
|
|
 |
|
widziałeś kiedyś żeby zjedzone czekoladki wracały z powrotem do pudełka ? to czego tu jeszcze szukasz ? co było nie wróci . żałujesz ? ah . przykro mi moja czekoladko nadziewana kłamstwem .
|
|
 |
|
siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej, że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół, odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie, niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok, by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie, przestać myśleć, przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata, nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się na szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie, dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła, bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych, bo przecież miała być silna .
|
|
 |
|
umiesz policzyć do dwudziestu ? to i do czterdziestu umiesz . poradziłaś sobie z jednym sukinsynem ? to i z drugim sobie poradzisz - skurwiałym chujem .
|
|
 |
|
odbić od tych, dla których nic nie znaczysz, nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz .
|
|
|
|