 |
|
Patrząc wstecz to było wszystko takie proste
Mam nadzieję, że wiesz, że jesteś moim ostatnim błędem
Nie przychodź, mówiąc, że mnie potrzebujesz
Bo nie zostanę.
|
|
 |
|
Spójrz na nią
Nigdy nie będzie się mogła ze mną równać
Możesz powiedzieć, że jest ci przykro,
Ale mnie to ciągle nie obchodzi
Czy była warta tego bałaganu
Czy była warta tego bólu
Możesz powiedzieć, że to jest jej wina,
Ale jesteście oboje winni.
|
|
 |
|
Jeżeli szukasz przebaczenia,
Nie znajdziesz go tutaj.
Bo wykłamałeś sobie drogę by złamać serce...
|
|
 |
|
Nigdy nie miałem zbyt wiele wiary w miłość czy cuda...
|
|
 |
|
Nie pozwól nikomu decydować o twoim życiu, bo w tedy zostaniesz kimś, kim nie powinnaś być. Będziesz nikim. Będziesz człowiekiem na zawsze skłóconym z życiem
|
|
 |
|
Możemy pytać o radę innych. Otoczyć się zaufaniem i doradcami. Ale i tak sami musimy podjąć decyzję. Jest tylko nasza. I kiedy trzeba działać, a jesteśmy zupełnie sami, przyparci do muru jedynym liczącym się głosem jest ten, który słyszymy we własnej głowie
|
|
 |
|
Stając przed lustrem czasem zastanawiam się, co jest oszustwem, a co nie. Czy po drugiej stronie jestem jeszcze ja ?
|
|
 |
|
Just put me in the car And drive so far Until I'm free again
|
|
 |
|
nie wiem czy jeszcze pamiętasz ten okres bycia nastolatką gdy czekałaś na 'wyrwanie się' poza kontrolę rodziców... gdy planowałaś co zrobisz gdy przestaną Ci zabraniać, mówić co masz robić, gdy będziesz dorosła i gdy będzie Ci wolno...
dziś Ci wolno.
wrócić do domu o ktorej chcesz. nie wymyć zębów. przeziębić na własne żądanie. zarabiać pieniądze. zapalić. wypić. uprawiać seks...
ale co ważniejsze dziś Ci wolno także zrobić to co chcesz ze swoim życiem. wybrać to co lubisz. być kim i z kim chcesz. decydować co jest ważne. określić się. wypowiedzieć. dac się usłyszeć.
naprawdę. wolno Ci.
może więc czas z tych przywilejów skorzystać.
|
|
 |
|
kim byłam? mglistym, bezkształtnym tworem naszej wyobraźni? tylko tyle?
|
|
 |
|
w chłodne dni, czy w smutne wieczory zawsze mi tu swojo. lubię tu być dla samej siebie, być gdzieś w przestrzeni wypełnionej ukojeniem. oderwaniem od rzeczywistości, od wiecznej gonitwy za bezcelem. być zawsze soba i tylko sobą. cierpliwością i spokojem.
|
|
 |
|
Może oczy Twoje nie widzą mej kruchości, ale cała jestem z porcelany. Składową małych przeźroczystych kryształków jestem. Z lękiem patrze na Twą twarz. Przerażenie wypełnia mnie po same końce. Ufna do granic, a bezbronna jak kwiat odarty z płatków. Zawsze byłam cichym smutkiem, zasnutym tajeminicą istnienia. Niewyszeptaną historią, pełną czucia. Pragnącą czyichś dłoni, wokół mej grawitacji, czyichś warg przywartych do moich spękanych. Tembru głosu, wwiercającego się w głąb myśli, rzęs okalających zarumienione poliki i tego słodkiego uczucia bezpieczeństwa. Ale jestem asteniczna, zawsze byłam..
|
|
|
|