 |
Masz coś w sobie, co nie pozwala mi Cię skreślić, choć dziś myślę o Tobie, tylko w czasie przeszłym.
Widzę Cię, wśród tych, co z mego życia odeszli...
|
|
 |
Widzę Cię i nie umiem powiedzieć, że to koniec,
Odchodzę wiem, nie będzie łatwo mi zapomnieć.
|
|
 |
Nigdy nie zapomnij, że byłaś przy nim szczęśliwa. Niech tych wspomnień nie przyćmi teraz nienawiść, która i tak jest udawana, bo najchętniej w akcie dzikiej desperacji wróciłabyś do niego, dając mu tyle szans ile będzie potrzeba, żeby w końcu było dobrze./ samotna96
|
|
 |
Zostań, nie powiem Ci że to miłość choć jesteś wszystkim czego w życiu trzeba mi...
|
|
 |
"proszę nie mow mi jak mam zyc, sam wybiore co najlepsze dla mnie, daj mi soba byc, przed siebie isc, nie twoj interes ile razy upadne !!"
|
|
 |
Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.
|
|
 |
Podoba mi się człowiek, którego oczy mówią więcej niż wargi.
|
|
 |
"Zdarzyłem się Tobie. Ludzie czasem zdarzają się sobie. Oszukujemy się, że mamy nad tym władzę. To nieprawda. Zdarzamy się sobie. Tak. Zdarzyłaś się mi.
I boję się, że możesz zdarzyć się komuś innemu."
Robert K. Bloom
|
|
 |
Wraz z narodzinami człowiek zostaje obdarowany pakietem:
dobre serce, zaufanie, miłość, by obdarowywać nią innych.
Doszłam do wniosku, że nic mi nie zostało z tych rzeczy,
ponieważ każdej osobie podarowałam jakąś cząstkę tego
i z odejściem tych osób nie otrzymałam tego z powrotem.
|
|
 |
Ty nie potrzebujesz wcale mnie. Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię nieustannie głaskał słowami, kto otuli Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja wydrapuje oczy słowami, rozrywam duszę milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że wszelkie szklane klosze przy mnie pękają.
|
|
 |
Są wśród nas osoby obdarzone błogosławioną mocą, darem ratowania tego, co kochają inni, zarazem niezdolni, by wykorzystać ten dar dla samych siebie.
|
|
 |
Ludzie robią głupie rzeczy w obawie, że wszystko w ich życiu już się wydarzyło.
Już nie będzie pierwszych randek.
Już nie będzie tego uczucia, kiedy po raz pierwszy ściągasz z niej stanik, ona ma 20 lat i pachnie bzem.
Nie będziesz już na studiach.
Nie będziesz już pił do rana z przyjaciółmi, budując więzi, które są w stanie przetrwać dekady.
Nie będziesz krzyczał do niej pełnym głosem: kocham cię i nie będziesz już widział uśmiechu kobiety pełnego oddania. Bez śladu cynizmu.
Nie zobaczysz już nigdy światła w jej oczach na twój widok, kiedy masz swoje usta trzy centymetry od jej i trzymasz jej twarz w dłoniach.
Nie pójdziesz już nigdy do pierwszej pracy. Bo masz za sobą ich już kilka.
„Nie będzie już takiej wiosny, takiego lata, wódka nie będzie tak zimna i pożywna.”
|
|
|
|