 |
Gardzę sobą sto razy w tygodniu.
|
|
 |
Zróbmy cokolwiek, tylko we dwoje,
bo marzą mi się Twoje dłonie na sobie.
|
|
 |
nie wolno Ci rozmyślać za dużo. wstań, pobiegaj, posprzątaj dom, upiecz ciasto, a potem je zjedz, wsiądź na rower, zadzwoń do przyjaciółki, poczytaj, idź na spacer. rób wszystko na co masz ochotę, tylko nie rozmyślaj. to Cię niszczy.
|
|
 |
leżał obok i patrzył na mnie tak jakbym była jakimś cudem. A później objął mnie w talii i pocałował, tak jakby czekał na to całe życie
|
|
 |
Tak spędzam dni. Nie nastąpiło żadne przeobrażenie. To, za czym tęsknię, cokolwiek to jest, nie nadchodzi.
|
|
 |
Musiałam jak najszybciej zająć czymś myśli, żeby się nie rozpłakać. Nie czas użalać się na sobą, pomyślałam. Jest tyle ważniejszych spraw niż moje delikatne serce.
|
|
 |
Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności.
|
|
 |
Bycie niechcianym. Jeśli odczujesz to raz, nigdy o tym nie zapomnisz
|
|
 |
Nie sprawiaj więcej, by moje oczy płakały.
|
|
 |
- Nie wierz we wszystko co o mnie słyszysz. Chyba, że słyszałeś, że jestem wspaniała, wtedy muszę potwierdzić, że plotki nie są przesadzone.
|
|
 |
|
i czując cię obok, opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim .
|
|
 |
|
[3[ Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo pragnę Twojego dotyku, Twojego zapachu, Twojej obecności. Jak bardzo chce by Twoje dłonie delikatnie pieściły moje zmarznięte ciało, Twoje usta smakowały moich zakrwawionych od gryzienia ust. Jezu kurwa ja umieram, umieram kurwa rozumiesz? Czuje jak mnie dotykasz, obejmujesz, calujesz. Ale.. Ciebie tu nie ma, to tylko Twój cień, mój wytwór wyobraźni. Wariuje, przepraszam, bez Ciebie nie umiem. A Ciebie nigdy nie będzie, prawda? / podobnodziwka
|
|
|
|