 |
|
Ignoruje innych bo wciąż czekam na Ciebie .
|
|
 |
|
Wszystkie dzisiejsze pomysły , jutro staną się bezsensu .
|
|
 |
|
Rzadko to robię ale teraz się poddaje .
|
|
 |
|
Nie nawidzę tego strachu przed odrzuceniem , ze strony ukochanej osoby .
|
|
 |
|
I nawet gdybym mogła mieć szczęście z kimś innym . To wolałabym mieć pecha z Tobą .
|
|
 |
|
Przysięgam, że już teraz skoczyłabym z tego cholernego dziesiątego piętra. Skoczyłabym, gdyby tylko ktoś mi obiecał, że zobaczę Twój wyraz twarzy i wrzący z Ciebie żal, kiedy dowiesz się o mojej śmierci.
|
|
 |
|
nie odczuwam już bólu fizycznego, ale uwierz,
on był niczym w porównaniu do psychicznego,
|
|
 |
|
gdybym miała zrelacjonować Ci, jak przeżyłam ten cały czas, aż do dzisiaj, to szczerze mogę podkreślić, iż dałam radę. owszem, nie odbyło się bez łez, bezsennych nocy, krzyków, wołań o Ciebie, czy też krótkich liścików, które później spaliłam. każdego dnia modliłam się do Boga o kawałek Ciebie. o głos, dotyk lub krótki pocałunek. z czasem straciłam całą wiarę, tak samo, jak straciłam Ciebie. ale wiesz, wiara powróciła. nadała sens Mojemu życiu, a Ty już nie masz takich mozliwości. nie możesz być sensem ani pragnieniem. jesteś tylko przeszkodą, którą w końcu udało Mi się pokonać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Chodź pokażę Ci, jak bardzo chcę byś był. [ Ada ♥ ]
|
|
 |
|
pamiętasz jeszcze to, jak dobitnie przejąłeś się Moją pierwszą łzą? albo gdy podczas ulewy zacząłeś martwić się o Moje włosy? jak w skateparku kumpel uczył Mnie triku na desce, smiertelnie przestraszyłeś się, gdy kolano zaczęło krwawić. tak samo wtedy, gdy wspólnie gotowaliśmy, chciałeś jak najdalej utrzymać Mnie od noża. byłeś nadopiekuńczy i to w wielkim stopniu. ceniłam Cię za to ogromne poczucie bezpieczeństwa jakie Mi dawałeś oraz za zaufanie, którym obdarzyłeś podarowując serce. ale przyznaj, czy Twoje odejście było poprawnych ruchem? czy mówiąc Mi ' to koniec ' nie zraniłeś Mnie bardziej, niż ja sama zadając sobie ból nożem, czy upadając na kolano? zabiłeś Mnie nie czynem, lecz słowem. a to boli o wiele bardziej. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Cześć kochani! Tu Wasza bezimienni. Chciałam Was baaardzo przeprosić za brak wpisów. Nie odeszłam. Raczej nie odchodzę bez pożegnania. Poprostu nie mam dostępu do internetu i nie wiem kiedy się to zmieni. Wybaczcie, ale nie mam na to najmniejszego wpływu. Jak tylko ulegnie to zmianie, możecie spodziewać się czegoś nowego u mnie :) Ściskam mocno! / bezimienni
|
|
|
|