 |
|
Mogę się do Ciebie zalotnie uśmiechać, ale to nie znaczy, że mi się podobasz...
Mogę Ci puszczać oczko, ale to nie znaczy, że chcę Twój numer..
. Mogę Cię kochać, ale to nie znaczy, że z Tobą będę...
Mogę kazać Ci wyjść ,ale to nie znaczy, że chcę żebyś odszedł...
Mogę dać Ci szansę, ale to nie znaczy, że ją masz...
Mogę Cię olewać, ale to nie znaczy, że jesteś mi obojętny...
Mogę Tobą poniewierać, ale to nie znaczy, że na to zasługujesz...
Mogę Cię szanować, ale to nie znaczy, że Cię lubię...
Mogę śmiać się z Twoich żartów, ale to nie znaczy, że mnie śmieszą...
Mogę Cię potrzebować, ale to nie znaczy, że się o tym dowiesz...
|
|
 |
|
- bo będę kasę potrzebować,tato. - na co? - na koncerty . - jakie? - no najpierw słonia, a później małpy. - to Ty się zdecyduj, Ty na koncerty czy do zoo idziesz. - Boże, tato...
|
|
 |
|
serce mi zdechło. [ popierdolonadama ♥ ]
|
|
 |
|
-Nudzi mi się. - Zagramy w pomidora ? - Ok . - Co robisz ? - Pomidor . -Jak ma na imię twój tata ? - Pomidor . - Jakie warzywo Cię w nocy prześladuje ? - Pomidor . - Kochasz mnie ? - Nawet nie wiesz jak bardzo... ! ||skq
|
|
 |
|
Mieszanka piwa i wódki, najnowsze l&my z kulką, impreza - scenariusz wymarzony.Jedna myśl -przylizać kolejnego chłopaka, a rano olać sprawę. Takich akcji w naszym wykonaniu było miliony.. ;] ||skq
|
|
 |
|
zaproponowała spacer znajomemu. Poszli. Pocałunki przyszły same. Zdecydowanie zbyt namiętne. Wrócili do innych. Resztę wieczoru spędzili zamknięci w pokoju, w towarzystwie kilku piw, całując się i rozmawiając. Przez większą część nocy, nie mogła zasnąć. -'Znowu zaczęłam imprezować.Znowu będę bawić się facetami.' - pomyślała. Wiedziała, że to złe,aczkolwiek nie bała się. Dziś już nie.
|
|
 |
|
Dlaczego normalne dziewczyny wolą niegrzecznych chłopców? Palących zioło,wciągających nie wiadomo co, oraz robiących milion innych, zakazanych rzeczy. Dlaczego nie zakochujemy się w facetach z dobrego domu,odwzajemniających to? To irracjonalne.
|
|
 |
|
leciał za inną suką, więc spuściłam go ze smyczy.
teraz wraca, skomląc pod drzwiami, a ja pełna satysfakcji odpalam papierosa tylko po to,
aby dmuchnąć mu nikotynowym dymem prosto w twarz i powiedzieć 'astalavista bejbe'.
|
|
 |
|
uwielbiam, kiedy całujesz mnie dokładnie tak samo jak za pierwszym razem.
równie niewinnie. dokładnie tak, gdy nie wiedziałeś na ile możesz sobie pozwolić
i honorowo trzymałeś swój język z dala od mojego.
z perfekcyjną dokładnością pamiętam każdy ruch Twoich warg.
równie dobrze jak tekst, że nie umiem się całować z gumą do żucia,
więc mam ją natychmiastowo wypluć bo przeszkadza Ci w penetracji mojej jamy ustnej.
kocham Twoją złośliwość równie mocno jak Ciebie, kochanie.;**
|
|
 |
|
' I wyobraź sobie , że gdzieś tam - jesteś kogoś marzeniem...;d
|
|
 |
|
Wielka miłość, ale zarazem tak dla niej krucha, jakby ból mógł ją pokonać, nie zdaje sobie nawet sprawy jak ten chłopak ją kocha i że by oddał wszystko, żeby tylko ją uszczęśliwić, jest niby nikim, ale jedynym elementem kotwiczącym ją w świecie żywych, powodem do życia i walki, miłości i znoszenia kolejnych dni. To z jednej strony podnosi go na duchu a z drugiej dobija, bo wie, że ona tak naprawdę nie chce żyć i może nie wytrzymać.
|
|
|
|