 |
|
Coś z każdą sekundą coraz bardziej rozrywa Cię od środka i chcesz krzyczeć, wytykać całemu światu, że dosłownie wszystko się sypie, ale milczysz, bo nic, zupełnie nic, żadne słowo, czy gest - nie obrazuje tego, co czujesz. Uczucia, które Cię wyniszcza.
|
|
 |
|
Chciałabym Cię przytulić. Poczuć Twój zapach, ciepło ramion i smak. Przystosować oddech do rytmu Twojego serca..
|
|
 |
|
Ile razy obracamy się na pięcie, udając, że jesteśmy źli, z nadzieją, że złapią nas za rękę? ;- ))
|
|
 |
|
I nawet, jeśli obrażam się na Ciebie tysiąc pięćset razy na minutę to wiedz, że nie zamienię Cię na nikogo innego.
|
|
 |
|
Wtedy, kiedyś - to daleka przeszłość. Nie jestem z Wami teraz, nie będę przy Was potem..
|
|
 |
|
" Mówił, że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał. " ♥
|
|
 |
|
Makijaż możne spływać, ale uśmiech wciąż pozostaje, to płacz szczęścia kochanie.
|
|
 |
|
Możesz spostrzegać mnie jako dziwkę, w Twoich oczach mogę być przecież kimkolwiek zechcesz.
|
|
  |
|
` jest ciężko. Są nieprzespane noce, dwie kawy robione z rana, tak z przyzwyczajenia. Czasami chodzę na spacery i brakuje mi jego prawie dwóch metrów obok mojego ciała. Tęsknie za jego siostrą, z którą mogłam pogadać o wszystkim i za ich wspólnymi kłótniami które zawsze doprowadzały mnie do śmiechu. Często w pamięci mam nasz wspólny czas, ale mimo tej wielkiej miłości jaką go darzyłam, nie powracają miłe chwile. Może dlatego, że było ich niewiele. Częściej były blanty, kumple, moje łzy i jego pretensje o własne błędy. Z całej siebie chcę o tym zapomnieć, całym umysłem zastanawiam się jak tego dokonać. Zastanawiam się jak usunąć z serca największego skurwiela świata. /abstractiions.
|
|
  |
|
` nigdy nie chciałam się zakochać. W ogóle przez długi czas "bycie z kimś" było dla mnie zabawą. Każdy był tak na prawdę dzieckiem i nie myślał o uczuciu. I weszłam do tego pieprzonego gimnazjum. I poznałam jego. Poznałam chłopaka, który jest we mnie do teraz i konsekwentnie niszczy mnie z każdą sekundą coraz bardziej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` ile tych mile spędzonych dni tyle samo złych momentów. Stajemy się dla siebie obcy, wcale bez happy endów. Przychodząc do mnie, wcale nie mówiłeś że tak trudno będzie mi odejść. Nie wiem co chcesz pokazać przez to co ze mną robisz. Swoją siłę? Moją słabość? nie wiem, ale jeśli właśnie to , to brawo, udaje Ci się niszczyć moją osobę, doszczętnie. / abstractiions.
|
|
|
|