 |
|
I nie ma dnia bym nie myślał o tobie w agonii, mam dość tego, przykładam lufę do skroni.
|
|
 |
|
A wychodzę, po to by wrócić.
|
|
 |
|
O tym jak, wszystko pokaże czas. Tymczasem wychodzę, bo tak dłużej nie mogę, zresztą, ty chyba też.
|
|
 |
|
Gdybym wiedział, że nie jestem w stanie zmienić twojego podejścia, tymi miesiącami... wolałbym, żebyśmy się w ogóle nie spotkali.
|
|
 |
|
Mam dosyć tej jazdy, bo to jest chore, a chemia jak między ogniem i wodorem.
|
|
 |
|
Niebanalny problem znów, mam spakowany plecak, już.
|
|
 |
|
Nie życie, a ludzie, ludzie bolą.
|
|
 |
|
Gdzie jest żyli długo i szczęśliwie? Znów miało być tak pięknie, a znowu nie idzie ..
|
|
 |
|
Czy można kochać po to , aby potem nienawidzić i rzucać w siebie błoto?
|
|
 |
|
Mieliśmy wszystko A nie mieliśmy nic Rozpaliłaś ognisko W mym sercu jak nikt.
|
|
 |
|
Tak dobrze jest mieć ciebie obok.Tak przy tym trudno, jest być z tobą
|
|
|
|