 |
|
- Mamo, kiedy dorosnę, to będę miała mężczyznę? - Jeśli będziesz dobrą dziewczynką, to tak. - A jeżeli będę złą? - Wtedy będziesz miała kilku.
|
|
 |
|
Możesz czekać na kogoś latami i latami przez to umierać, możesz wybrać kogoś, kto jeszcze przed maturą będzie planował to, jak będzie wyglądała pierwsza sofa, którą razem kupicie, możesz związać się z kimś, z kim fajnie się ćpa i dobrze pije, możesz opuścić kogoś, kto Cię uszczęśliwia, możesz wybrać dobrze, być szczęśliwa, zostać zraniona, zdradzona, porzucona, możesz też zdradzać, możesz leżeć wieczorami sama na podłodze, możesz też być wieczorami na podłodze pieprzona, możesz ich wszystkich zlewać, albo uganiać się za kimś, zaangażować się albo nie myśleć o nikim poważnie, możesz upijać się w barach, czuć obce ręce w majtkach, możesz przeżyć coś tak cholernie wspaniałego, że późniejsza utrata tego będzie Cię bolała już do końca życia albo codziennie być budzona spojrzeniem tego jedynego, możesz wybierać, zmieniać scenariusze, mieszać postacie i dialogi, możesz, możesz tyle rzeczy cholera, a Ty, Ty siedzisz i gapisz się w ścianę.
|
|
 |
|
spoglądasz w lustro . widzisz podkrążone oczy , czarne smugi na policzkach od tuszu do rzęs popękane usta i roztrzepane włosy .efekty uboczne nieodwzajemnionej miłości .
|
|
 |
|
lubię czasami sobie zjebać humor myśląc o Tobie.
|
|
 |
|
- Dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet? - Bo w naturze chwasty są wyższe od kwiatów.
|
|
 |
|
Zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić, patrząc ludziom w oczy.
|
|
 |
|
wieczór. siadam i czekam. czekam na wiadomość od Ciebie. sygnał. gapie się jak idiotka w ten zjechany telefon, nie ruszam się nawet po szklanke wody bez niego. trzymam go wręce cały czas sprawdzam bo może siadła wibracja ale nie. czasem już wiem, że to jeden z tych wieczorów gdy moje chore zachowanie jest bez sensu.
|
|
 |
|
Poszła w tamto miejsce, usiadła na trawie, wzięła głęboki wdech.. I ze łzami w oczach, obiecała sobie, że zapomni.
|
|
 |
|
Czasami po prostu mam ochotę wyjść nie mówiąc nikomu gdzie, poszlajać się po osiedlach, ze słuchawkami w uszach pierdoląc te wszystkie sentymenty, które tak mocno trzymają ból.
|
|
 |
|
tęsknię kiedy idę spać, kiedy się budzę, jem śniadanie, odrabiam lekcję, biorę prysznic, maluje paznokcie, kiedy połykam ślinę, mrugam powiekami, a najbardziej tęsknię gdy oddycham. tęsknię za każdym uśmiechem, całusem, grymasem na twarzy jak musieliśmy się rozstać, za pożyczaniem kasy na browar, bo ostatnie pieniadze straciłeś wczoraj, za telefonami o 6 rano ze szpitala, że poniósł was melanż, za śmianiem się, płakaniem i milczeniem. uwierz, przebyłabym każdą drogę, przepłynęła każde oceany, przestała upijać się w publicznych miejscach, prostować włosy i polubiłabym matematykę, żeby ponownie usiąść z tobą na ławce i pić wódkę prosto z butelki. już nie smakują mi tak frytki z keczupem, już nie fascynuje się kolejnymi horrorami, bo sama boje się je oglądać, więc przychodz szybko, pocałuj w czoło i powiedz że bedziesz na zawsze.
|
|
 |
|
-kochanie, wiesz że skradłeś mi serce? -nie będziesz mnie kurwa od złodziei wyzywać szmato.
|
|
 |
|
Sterta notatek, powtórki, gdzieś echo bierzmowania, egzaminów, wszystkiego, a tymczasem jedna osoba, jedno słowo i pierdolne to wszytko.
|
|
|
|