 |
|
mówisz, że się boję, bo nie odpowiadam Twoje pociski w moją stronę, tylko przemilczam całą sprawę. mówisz, że się boję, bo nie patrzę Ci w oczy, mówisz, że się boję, bo nie odpisuję na smsy od Ciebie. po pierwsze - milczenie to najlepsza broń na obelgi, po drugie tylko wyjątkowe osoby mogą patrzeć w moje oczy, po trzecie na takie ścierwo jak Ty nawet darmowych smsów szkoda. / samowystarczalna
|
|
 |
|
mówisz o sobie 'niedostępna' ? przecież z nieznajomym chłopakiem liżesz się godzinę po poznaniu, dajesz obmacywać się na następnym spotkaniu, a na trzecim lądujesz z Nim w łóżku. łatwiutka - nie trudna jesteś moja droga. / samowystarczalna
|
|
 |
|
kiedyś ? co chwilę poza domem, co chwilę z kimś innym, co chwilę z fajką i uśmiechem na ustach. kiedyś miałam przyjaciół, teraz poznałam ich naprawdę, tą fałszywą, a zarazem prawdziwą naturę. / samowystarczalna
|
|
 |
|
patrzysz mi w oczy i mówisz 'kocham' , dobrze wiem, że za plecami krzyżujesz palce. / samowystarczalna
|
|
 |
|
patrzył na mnie, na taką poczochraną, niewyspaną, w byle jakich ciuchach, w których chodziłam po domu, patrzył na moją nieumalowaną twarz i prosto w moje oczy kiedy nie były pomalowane nawet tuszem do rzęs i mówił, że są cudowne. był przy mnie kiedy się śmiałam, kiedy płakałam, kiedy klnęłam jak facet i wtedy kiedy byłam dla Niego miła, był wtedy, gdy byłam trzeźwa i też wtedy, gdy byłam pod wpływem alkoholu. więc nie mów mi, że to nie jest miłość, bo Cię wyśmieję. / samowystarczalna
|
|
 |
|
- musiałbym się dopiero dokopywać przez ten tłuszcz - no, a ja niestety nie miałam bym do czego u Ciebie - i Ty mówisz, że nie masz się do czego przyczepić.. - no właśnie nie mam... / samowystarczalna
|
|
 |
|
- o weź to poczuj - o weź go poczuj - ooo nie mam co../ samowystarczalna
|
|
 |
|
- nie wydaje Ci się, że to ciągłe unikanie Mnie jest bezsensu? - usłyszałam za sobą znajomy głos, który w tamtej chwili potrafił przebić się przez bit Pezeta w słuchawkach. odwróciłam się i po chwili zostałam sparaliżowana Jego wzrokiem. tęczówkami, które mówiły do Mnie ' kochasz Go ' . uśmiechnął się zawadiacko i przeciągnął dłonią włosy ku górze. rozłożył szeroko ramiona, jakby chciał szepnąć ' no chodź, wiem, że tęskniłaś ' . zamknęłam szybko powieki odwracając się i wracając do dalszego spacerowania. podczas, gdy On podbiegł i usilnie chwycił Mnie za nadgarstek. ' co do cholery? jest ktoś inny, tak? ' rzucił Mi prosto w twarz. nie zdążyłam odpowiedzieć, gdy zaczepił nieznajomego chłopaka pytając ' to Ty się z Nią umówiłeś? a może Ty? ' krzyczał zaczepiając każdego. przyciągnęłam Go ku sobie, efektownie zamykając usta pocałunkiem. ' Moje serce umówiło się z Tobą ' szepnęłam kontynuując wypełnianie rozdygotanego mięśnia miłością, której ostatnio było Mi brak. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Przeklinam Cię i kocham Cię, z miłości leczy tylko śmierć.
|
|
 |
|
- mama, po co Nam ten Popielec? co to daje ludziom? - nie wiem. - no jak nie wiesz to po co My idziemy? - z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. nie słyszałaś o tym? - to wszyscy umrą. ja nie idę! zginą miliony niewinnych ludzi! muszę ostrzec świata. - lecz się córuś. [ yezoo & mama ]
|
|
|
|