 |
|
Pamiętam jak zapytałem czy mnie kochasz jeszcze, odpowiedziałaś: Nie wiem,
przeszły mnie dreszcze pomyślałem, że nie ma mnie bez Ciebie.
Z drugiej strony są pozory i codzienne rzygam nią,
jak w Twoich oczach widzę, że jesteś daleko stąd.
Twoje łzy, na ich widok, mam ochotę skoczyć z okna,
bo nie mogę znieść, że jesteś dla mnie coraz bardziej chłodna.
Każdy dzień oddala nas, odliczam czas,
do momentu w którym, znów zostanę sam, kurwa mać!
Znów nie mogę sobie spojrzeć w twarz,
bo się boję, że zobaczę ten sam emocji brak.
Jak wtedy gdy ostrzegałaś mnie, że wszytko jest nie tak,
a ja czułem, że wgniata mnie w ziemie ten pieprzony świat.
Choć łączy nas piękno spadających gwiazd,
stoję w drzwiach, ostatni raz życie traci smak, pryska czar.
Idzie burza, wiem, wiatr rozwiewa mgłę,
a ja uczę się żyć, każdym kolejnym dniem.
|
|
 |
|
Chcę dać Ci wszystko, bo Ty na to zasługujesz.
|
|
 |
|
Tyle smutku , tyle łez przez nas razem wylanych,
tyle pytań co wybrać ? i czy warto ?
sam wiesz , kiedyś było dobrze .. kiedyś
choć przyszłości się nie zmieni oboje wiemy to
że nie zacząć jeszcze raz będzie to największy błąd,
żeby rzucić gdzieś w kąt dawno planowaną przyszłość
jest nie możliwe dla nas , dziś tak to wyszło
że życie osobno nie razem z dystansem,
to jest nie dla nas, nie dla nas ten target.
|
|
 |
|
Bardzo mi Ciebie brakuje, tego jak przesiadywaliśmy u mnie nocami, jak jeździliśmy samochodem nocą, jak się wygłupialiśmy, Twoich dłoni, silnych ramion i gorącego ciała,szalonych rozmów, tego, że zabierałam Ci gumy i wypijałam piwo, że czułam, że moje miejsce jest obok Ciebie i pewności, że czujesz to samo, wróć błagam Cię.
|
|
 |
|
A my nigdy nie przestajemy chcieć, czego chcemy, i nieważne, czy to jest dobre dla nas, czy nie. — Stephen King
|
|
 |
|
Chodź zanurzymy się dziś w czeluściach czerni. Pod płaszczem ciszy w objęciu szczelnym. Niech czasu miernik będzie nam odźwiernym. Wyryje dwa serca w kamieniu węgielnym. / Buka
|
|
 |
|
Kurwa kocham Cię, kocham Cię w chuj, umrę bez Ciebie, już umarłam.
|
|
 |
|
Straciłam miłość swojego życia, najcudowniejszego faceta pod słońcem kurwa, ja pierdole, klatka piersiowa rozrywa mi się na pół.
|
|
 |
|
''Jestem dla Ciebie, dla siebie bym już nie żył.''
|
|
 |
|
Odpuszczam, zbyt późno ogarnęłam serce.
|
|
 |
|
''wsiadam w cyfrowa doróżke, w podróż do mekki
swojego umysłu, spakowałam torbę dzisiaj
choć codziennie ci wybaczam, wybacz, nie zapominam
potok slow, niemy wrzask, myśli zdradza mimika
na ścianie walki cieni jak puszczone z rzutnika
słony ból jak woda przez palce spływa po policzkach
chciałam ciebie obok, nie mam, w zamian cisza''
|
|
 |
|
''Powiedz im wszystko, co teraz wiem
Obwieść to całemu światu
wzbij to w niebo, że
Wszystko co mieliśmy, przepadło
Powiedz im, że byłem szczęśliwy
Moje serce jest złamane
Wszystkie moje blizny są otwarte
Powiedz im że to, na co liczyłem byłoby
niemożliwe, niemożliwe''
|
|
|
|