 |
|
uwierz, że do szczęścia brakuje mi tylko Twojego oddechu. | endoftime.
|
|
 |
|
prawdziwy romans, nie było przechodnia, który by nie aplauzował.
|
|
 |
|
a dzisiaj, oboje walczymy z powietrzem, które jako jedyne nas łączy. | endoftime.
|
|
 |
|
a w głowie, w dalszym ciągu słyszę echo Twojego głosu. | endoftime.
|
|
 |
|
ale wiesz co? kiedyś przez przypadek uświadomisz sobie, że to ja byłam tą jedyną a nie Ona. tą której nie pozwala się odchodzić, bo ona już nigdy nie wróci.
|
|
 |
|
lewa noga w tył a prawa do przodu, stoisz w lekkim rozkroku i tak jak w życiu, nie wiesz czy zawrócić czy wychylić się do przodu. | endoftime.
|
|
 |
|
tworzymy jedność w odbicia lustrze, oboje marząc o wspólnym jutrze. | Molesta.
|
|
 |
|
I po jakimś czasie zauważasz, że myślisz o nim inaczej, niż o innych. Tylko z nim potrafisz wiązać jakiekolwiek plany na przyszłość, to o nim rozmyślasz wieczorem przy zasypianiu i to on jest pierwszą myślą, gdy wstajesz. W końcu coś się dzieje, spotykacie się. Zaczyna się od niewinnych uścisków, a kończy na namiętnych pocałunkach. Później popełniasz jeden błąd i zostajesz sama, on odchodzi twierdząc, że nie jesteś dla niego dorzucając do tego parę innych gorzkich słów. Ty nadal o nim myślisz, nie potrafisz przestać, mimo iż tak bardzo Cię rani. A on? On jak zwykle ma wyjebane, nie obchodzisz go już ani trochę. / cogdybynierap
|
|
 |
|
w życiu ważne jest to, żeby oddychać, i słyszeć ciszę, której nie słychać.
|
|
 |
|
tylko zapamiętaj, że u mnie pierwsze wrażenie zrobisz tylko raz. | endoftime.
|
|
 |
|
I może za rok wyjadę, będę imprezować całymi dniami, upijać się do nieprzytomności, ale wiesz co? I tak w tym wszystkim będzie brakowało mi Ciebie i mimo, iż będę stale zajęta czymś innym, to zawsze znajdę chwilę, żeby sobie o Tobie przypomnieć. / cogdybynierap
|
|
 |
|
a teraz chodź, i po raz ostatni poczuj mój oddech na swych wargach. | endoftime.
|
|
|
|