 |
|
paradoksalne, że przez te przyjemne wspomnienia cierpimy najbardziej.
|
|
 |
|
nie jestem sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie palę grubych, tanich papierosów. ale rumienię się na Twój widok. paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej chamska.
|
|
 |
|
a teraz chodź, pochowamy to co nas łączyło,
zakopiemy gdzieś pod ziemią by mieć pewność, że nie wróci.
|
|
 |
|
No i doczekałam się piątku! /cogdybynierap
|
|
 |
|
Jestem jakąś zajebaną masochistką, bo dobrze wiem, że mnie skrzywdzisz, a i tak pozwalam Ci to robić.. /cogdybynierap
|
|
 |
|
'sentyment pozostanie, uczucie niekoniecznie..'
|
|
 |
|
jeżeli chodzi Ci o zniszczenie mnie, to chętnie zobaczę jak się męczysz. | endoftime.
|
|
 |
|
pachnę stylem, a ty zazdrością.
|
|
 |
|
piątek - czekasz na niego cały tydzień, ale warto. /cogdybynierap
|
|
 |
|
I jakby nie patrzeć to muzyka kształtuje ludzi. Rap uczy mnie szacunku do świata, a Ciebie ten Twój pop uczy pokazywania w klubach dupy co weekend. Widzisz różnice? /cogdybynierap
|
|
 |
|
tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku.
|
|
|
|