|
2. cię tu ze mną i pomimo tego co czuję,to wiem,że nie przyjdziesz i w sumie to rozumiem. bo przecież ciągle wszystko psuję jak zwykle,ale przy tobie cały mój ból zniknie i wniknie we mnie jakaś część,namiastka walki i wiary,i nie ma takiej miary,która określiła,by poziom szczęścia,gdy jesteśmy razem,i raz za razem całujemy się z uczuciem i mam przeczucie,że moglibyśmy wszystko,ale nie możemy bo jesteśmy oddzielnie,choć dzielnie walczyłem to wszystko spieprzyłem. i myślę,że powinienem zabić egoizm w sobie i podjąć słuszną decyzję - odejść. z liną na krtani,lub nożem przy żyłach stoję przed lustrem,bo nie umiem bez ciebie walczyć z jutrem. przegrałem walkę wczoraj i dziś, krzyk samotnego serca,już do żadnego umysłu się nie wwierca,obojętność zawładnęła ich umysłami, nowoczesny człowiek,miałby się przejmować jakimiś uczuciami? nikt nie jest już głodny uniesień, głodny uczuć,szaleńczych,porywających,nikt tego nie pragnie,zachowują się,jak pogromcy uczuć w czarnych /skejter
|