Zaloguj/zarejestruj się, aby przeglądać wpisy Twoich znajomych.
 |
|
jjk napisane przez krasickiego: satyra goju
|
|
 |
|
Checked the weather and it's gettin' real oppy outside
|
|
 |
|
zwale se konia a potem sie zabije
|
|
 |
|
Zalewa mnie dziś katar a i tak jakoś wiedzę, że wszytko się ułoży, czeka mnie czas szczęścia.
|
|
 |
|
Za bardzo się martwisz jak na kogoś, kto za każdym razem sobie poradził
|
|
 |
|
To powinno być takie proste, nie myśleć za dużo, nie biec za szybko, nie pragnąć za bardzo, nie stać w miejscu za długo. Powinno a nie jest.
|
|
 |
|
Cel na najbliższy rok, 5 lat lub całe życie - polubić poniedziałki. Albo chociaż przestać dołować się od niedzielnej pobudki, że następnego dnia będzie PONIEDZIAŁEK..
|
|
 |
|
Pomimo największych mrozów od dobrych paru lat i wędrówkach po górach w kilkustopniowym mrozie, spacerów nad morzem po zamarzniętym piasku twardszym od skał, konieczności spowalniania na drodze lekko pokrytej śniegiem najlepszego kierowcy z miejsca pasażera dla własnego komfortu psychicznego, ta zima była dla mnie najcieplejsza ze wszystkich..
|
|
 |
|
Zwichnięty kciuk od gry w siatkówkę. Uraz mechaniczny palca u stóp od schodzenia z gór. Skuteczny detoks musiał wywołać skutki uboczne..
|
|
 |
|
zawsze muszę wszystko analizować. minutę rozmowy z kimś rozpiszę na całe życie. ton głosu w wypowiadanych słowach, zachowanie, temat rozmowy. nic się nie ukryje. i choćbym usłyszała najgorsze słowa i najgorszą prawdę, mimo bólu sprawionego przykrosciami zawsze wszystkich wytłumaczę przed samą sobą. bo przecież oni myślą prosto, reagują tak bo coś przeżyli, są tacy bo coś ich ukształtowalo, zawsze jest coś przez co nie mogę nikogo winić. tylko siebie nie mogę wytłumaczyć, bo ja nie mogę się mylić, nie mogę zawieść, nie mogę jak inni ulec pokusom czy uzaleznieniom, nie mogę się zapominać. sama sobie narzucam to więzienie. samą siebie zamykam w bolesnej klatce odpowiedzialności. /whoami
|
|
 |
|
lata mijają. a ja wciąż mijam się z kobietą którą chciałam być. gdy już się do niej przybliżam znów ucieka. znów zostaje tylko ja z tym moim całym syfem. nigdy dość ładna, dość dobra, dość mądra, dość zaradna, zawsze niewystarczająca nawet sobie samej. więc jak dać szczęście innym. jak wychować córkę na silną kobietę jak sama nią nie jestem. jak nieść samą siebie przez życie nie zginajac coraz bardziej barków. /whoami
|
|
Zaloguj/zarejestruj się, aby zobaczyć swoje wpisy
|
|