|
nigdy nie dam ci o sobie zapomnieć, możesz być pewien. nie jestem z tych co dzwonią do siebie tylko w potrzebie, witasz solą lecz chyba zapominasz o chlebie. zresztą chuj z tym, przy moim twoje życie to rewers. jeszcze raz mnie obrazisz, odetnę cię od słońca, gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach. nie wystąpię już nigdy w roli twego obrońcy, zamiast palców serdecznych używasz wskazujących. nie uznaję warunków i porzucam naiwność, grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć..
|