|
rozmawiając z tobą trzymam dystans, a tak na prawdę wszystko we mnie buzuje.. mam ochotę ci wykrzyczeć jak bardzo mnie zraniłeś, jak przez ciebie cierpiałam, ile przelało się litrów wódki i ile przejebałam na fajki. na koniec dodałabym że cię bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie oczekując, że rzucisz mi się w ramiona i przeprosisz.. pewnie spojrzałbyś na mnie oschle i odszedł..
|