[cz.1]On miał dziewczyne...ona chłopkaka a oby dwoje chcieli być ze sobą.
Spotykałli się po kryjomu, żeby nikt się nie dowiedział.
Ale musieli kiedyś to zrobić i uświdomić sobie że nie mogą być ze soba.
Bo on juz miał dziecko...
Ona nie wyobrażała sobie życia bez niego... pewnego dnia gdy sie spotkali,
powiedziała mu... "Skarbie nie możemy tego dalej tego ciągnąć Bo i tak wszyscy chcą nas
rozdzielić, a po drugie ty już masz rodzine swoja "
Odeszła...
Złapał ja za ręke...
Powiedział... Ale i tak bede cię kochał mimo wszystko i zawsze bedziesz moja mała Misią.
A jej tylko poleciała łza z oka... poszła...
Następnego dnia widzi jego pod swym domem.
Nie wyszła...
A ona tylko zostawił pod drzwiami 16 białych róż i kartke,
na kartce było napisane...
|