[CZ. 2] . Poznawała nowych ludzi. A jej uśmiech stawał się coraz bardziej prawdziwy. On już nie był jej jedyna myślą. Serce się uspokoiło, już nie bolało tak bardzo, już nawet wspomnienia powodowały tylko malutkie ukłucie, żadnych łez. Jednak On nie był jej do końca obojętny, ale była szczęśliwa. Szczęśliwa z nadzieją, że jeszcze kiedyś będą razem.
|