|
słuchając deszczu, oglądam świat w mijanych kałużach, codziennie na tej samej drodze wracając w stanie nietrzeźwym.
słuchając świtu, oglądam świat w oczach mijanych osób, codziennie na tych samych - z rana osuszonych już chodnikach, podążając w stanie trzeźwym zmienić ten stan na poprzedni.
|