zatrzymali się w lesie.
-kochanie, Ty drżysz. Jest Ci zimno?
-Nie, drżę z emocji.
-Poczekaj tu.
-Chyba mnie nie zostawisz samej w tym lesie.
-Zostawię, ale tylko na chwilę.
Pocałował ją w czoło i pobiegł w stronę swego samochodu, po 4 min. był z powrotem, zarzucił na nią swoją bluzę.
-dziękuję- powiedziała- jest za duża o jakichś 5 rozmiarów, ale ja lubię bluzy za duże o jakieś 5 rozmiarów.
na ich twarzach widniał uśmiech.
|