kiedy wbili na szkołę mój z kolegami ręce całe mi się trzęsły, wiedziałam, że zaraz będą się bić. bałam się żeby nic nie stało się Tobie, wtedy nie wybaczyłabym sobie tego. ale nie, nie było bicia. była kulturalna rozmowa. skurwiel obiecał że nie będzie pisał. spoko. najgorsza jest myśl, że kurwa wszystko przeze mnie, że wszystko przez to, że odpisałam temu skurwielowi na smsa i na gg. kurwa mać, ale ja jestem pojebana.
|