 |
rzaba_xd.moblo.pl
Kumpela ma raka. Druga jest w ciąży. Trzecia się kurwi. Kumpel to diler który wpadł. Drugi wrócił za kraty bo wdał się w bójkę na zwolnieniu. Trzeci leży w szpitalu b
|
|
 |
|
Kumpela ma raka. Druga jest w ciąży. Trzecia się kurwi. Kumpel to diler, który wpadł. Drugi wrócił za kraty, bo wdał się w bójkę na zwolnieniu. Trzeci leży w szpitalu, bo przebili go nożem na ustawce. Wszyscy nielegalnie zarabiają grubą kasę, by wydać wszystko na dragi, trawę, alko - w tym ja. W domu kłótnie, w chuj krzyku. Przyjaciele ? heh.. Płuca siadają, układ nerwowy obok. A ja sobie siedzę i wmawiam, że z tego wyjdę. Koks. / rzaba
|
|
 |
|
Ja wiem, że kiedyś dotrze do mnie, że Nas już nie ma. / rzaba
|
|
 |
|
'Jeżeli dzisiaj upadnę przez niego, jutro znowu wstanę, dla niego, wiem to na pewno'.
|
|
 |
|
Wracając z roboty. - Nie ma co robić w te wakacje. - Jest, jeżeli masz na to kasę. - A jak nie ma kasy ? - To pracujesz.. / rzaba + Jadźka xd
|
|
 |
|
Zajebiście, przecież ja go kurwa kocham ! / rzaba
|
|
 |
|
'Emigrowałem z ramion twych nad ranem. Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem. Dane nam było Słońca zaćmienie, następne będzie może za sto lat'. - budka suflera
|
|
 |
|
Zaprośmy do domu miłość, taką prostą z chodnika. / rzaba
|
|
 |
|
Wracam, bo to kurcze jakaś siła wyższa. Wracam myślami do dragów, szlug i blokowiska. / rzaba
|
|
 |
|
Chciałam odejść w miejsce, gdzie jest o niebo lepiej, zwyczajnie zasnąć, zakończyć współpracę z tlenem. Ty mnie tu trzymasz, bez Ciebie sensu nie widzę. Kurcze, wiesz.. za to też Cię nienawidzę. / rzaba
|
|
 |
|
Chodź na ruchanie, zrobimy to przy ścianie. Dostaniesz czapkę ryżu i kijem po krzyżu. Tiru, tiru, tiru, zdejmę majtki ze żwiru, zejdę ci do pasa, przyczepię kutasa. Zamówimy ładne panie, poczekamy, aż ci stanie. Zrobicie to na ostro, jak my razem nonstop. Wyłożymy panie wzdłóż, powiem 'weź im włóż'. Potem krzykniemy 'nara!', gdy wyschnie im szpara. / rzaba + wagary z Kiwacką XD
|
|
 |
|
Życie - diabelski młyn kradnący ludzkie sumienia i dusze, wciągający na górę i zrzucający w kałużę do krwi, potu i łez, wszystkiego co zostało z człowieka. Każdy tutaj ma numer, nikt nie jest znany z imienia. / rzaba
|
|
 |
|
Patrzę na chłopaka - nie widzę już dawnego kumpla. Ból na sercu, wypróżniona kolejna butla. Gdzie ten uśmiech niewinny, niczym u dziecka z bajki ? Dziś jest fałszywy znika dla słabej fajki. Gdzie są te oczy, hipnotyzujące rzęsy ? Dziś stały się puste, jak coraz częstsze błędy. Szukam tego chłopaka, co biegał koło mnie w lesie. Wielu mówi, że już nie wróci, lecz ja w niego wierzę. Jestem naiwną dziewczyną, co czeka na cud. Dziewczyną, co przez chłopaka wpadła w wielki dół . / rzaba
|
|
|
|