 |
pesymistycznie.moblo.pl
Bo tak cholernie kochała jego oczy ..
|
|
 |
Bo tak cholernie kochała jego oczy .. `
|
|
 |
- Wiesz, moim zdaniem wszyscy jesteśmy jak myślnik, taka krótka kreseczka.
- Jak co?
- Myślnik. Na nagrobkach umieszcza się datę urodzenia, myślnik, i datę śmierci. Życie to jest myślnik. Chcę, żeby w moim przypadku ta kreseczka coś znaczyła.
|
|
 |
Aż któregoś ranka obudzę się i już nie będę o nim myślała.
Wtedy zrozumiem, że najgorsze minęło. Serce będę miała zranione, ale pozbieram się i znowu życie zacznie być piękne. Tak już było i będzie, na pewno. Kiedy ktoś odchodzi, ktoś inny zajmuje jego miejsce.
|
|
 |
Ostatnio zaczęłam uświadamiać sobie,że moje życie jest jakieś powierzchowne. Zamiast żyć , prześlizguję się obok tego,co istotne. Nie wiem, co jest istotne, bo nie mam czasu, by się temu przyjrzeć, dotknąć, dopasować do siebie. Ciągle jestem w biegu. Mój świat to jedna wielka karuzela i od jazdy na niej szumi mi już w uszach i robi mi się niedobrze...
|
|
 |
- Patrz Mała, tam jest przyszłość...
- Gdzie? Tam?
- Nieważne gdzie... ważne, że patrzymy w jednym kierunku...
|
|
 |
" Przez całe moje życie nie wierzyłem w większość rzeczy, które wyczytywałem w podręcznikach od historii i w to, czego uczyli mnie w szkole. Teraz do mnie dotarło, że nie mam prawa, by osądzać kogoś na podstawie tego, co o nim czytałem. Nie mam prawa do osądzania czegokolwiek. Oto lekcja, którą otrzymałem. "
|
|
 |
Więc szybko odwróciłam od siebie złe myśli i uśmiechnęłam się do niego, a on odpowiedział najpiękniejszym ze swoich uśmiechów, takim, przez który topnieją dziewczęce serca i otwierają podwoje wyobraźni pełnej bukietów czerwonych róż. I ten uśmiech był wtedy tylko dla mnie! Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że to także właśnie ten uśmiech, który powielany w tysiącach egzemplarzy powoduje topnienie tysięcy serc. A może po prostu usilnie starałam się, by o tym nie wiedzieć.
|
|
 |
Być może będziemy tego żałować. Może nie dziś, może nie jutro, ale pewnego dnia.
|
|
 |
i nigdy nie powiem, że byłeś , bo chcę pamiętać że jesteś..
|
|
 |
- Kim był dla ciebie? - zapytał.
zamyślona waptrywała się w okno, powtrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się.
- Kim był .. ? Był moją duszą. - odparła, wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez. ona twarda dziewczyna licząca zaledwie kilkanaście lat, dzieczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie, dziś nie umiała, płakała za nim jak małe dziecko z ukochanym pluszowym misiem.
|
|
 |
codziennie rano podrywam się na dźwięk telefonu mając nadzieję, że napisałeś spóźnione dobranoc. i codziennie rano przeżywam rozczarowanie. to tylko pieprzony budzik...
|
|
 |
-Był w pobliżu, ale nigdy blisko.
|
|
|
|