 |
malyyyna.moblo.pl
http: www.youtube.com watch?v=gKfb2Kewh3Q
|
|
 |
przestań tak przeżywać, do cholery. to był tylko kolejny palant w twoim życiu.
nie pierwszy i nie ostatni, przywyknij.
|
|
 |
- Chciałbym zmienić w Tobie jeszcze tylko jedną rzecz. -Co takiego? -Twoje nazwisko,Skarbie. < 3
|
|
 |
za każdym razem , kiedy witając się z Twoimi kumplami , któryś powiedział , że zajebiście wyglądam Ty bardziej ściskałeś moją rękę , albo całkowicie obejmowałeś ramionami tak , że nie mogłam prawie oddychać . miażdżyłeś go wzrokiem pt. " stul mordę , ona jest moja . " choć dobrze wiedziałeś , że to dla Ciebie się stroję . chociaż twierdziłeś , że to słabe całować się przy ludziach , zwłaszcza znajomych , kiedy po kilku kieliszkach wspólnie wypitych mrowiały mi usta chętne do połączenia ich z Twoimi , zachłannie podgryzałeś moją dolną wargę nie zważając na gwizdy innych . na cosobotnich imprezach , kiedy podchodził do mnie jakiś chłopak prosząc o wspólny taniec , żegnałeś kolesia słowami : - może najpierw ze mną zatańczysz ? . i porywałeś mnie na środek parkietu nie wypuszczając ze stalowych objęć . wiesz .. ja lubię być tylko Twoja .
|
|
 |
uwielbiałam się z Tobą kłócić, chodzić w Twojej bluzie, zasypiać na ramieniu, bić bez powodu. Czułam się Twoją małą dziewczynką, bezpieczną i szczęśliwą. A gdy obdarzałeś mnie tym swoim łobuzerskim uśmiechem, wiedziałam, że jesteś tym jedynym. Pierwszym, któremu oddałam serce.
|
|
 |
po wykończającym treningu położyła się na łóżku. kontuzja kolana doskwierała jej tak, że nie miała checi się ruszać. zamknęła oczy starając zapomnieć o bólu. BRU- BRUM- BLUM. krótki dźwięki, który oznaczał sms'a. to On.. -pomyślała. doczołgała się do biurka, sięgając po telefon. ból minął na myśl o ukochany. spojrzała na ekran sms'a 3333 "Wygrałaś mercedesa, tak! Na prawdę.." jednak ból znowu powrócił..
|
|
 |
A o Nim już nie mówię, nie piszę i nie wspominam, bo się rozpłynę.
|
|
 |
Siedzę z nastrojem w stylu 'e to nie to'.
|
|
 |
To, czego najbardziej chciała w tym momencie, dniu, miesiącu. Zapomnieć go. raz na zawsze. Wymazać go z pamięci, zresetować swój mózg by wszystkie wspomnienia związane z nim opuściły ją. Owszem starała się i nadal się stara nie myśleć o nim w kółko. Już usunęła ze swojego komputera wszystkie zdjęcia z nim. Spaliła również te, które zawsze nosiła przy sobie. Dało jej to ulgę tylko na moment, ale wspomnienia o nim powróciły ze zdwojoną siłą. Zasiedlił się w jej głowie jak zły chochlik. To on był jedyną przyczyną jej częstych wybuchów płaczów. Już próbowała go zapomnieć. Raz prawie się udało, ale niestety powróciło. Jak bumerang. Jak cholerny bumerang.! Dobrze wie, że to nie ma i nigdy sensu nie miało. Po co się oszukuje.? Ależ nie, nie oszukuje się. To jest silniejsze od niej samej, wspomnienia o nim są silniejsze od niej. I nie jest w stanie już nic zrobić, i nie jest w stanie całkowicie przestać go kochać, mimo, że tak bardzo go nie ma.
|
|
 |
a jak odchodził to bolało ? - nie kurwa , łaskotało i prosiło o więcej .
|
|
 |
Podeszła do niego wyglądając zajebiście jak jeszcze nigdy.
Usiadła mu na kolanach, przejechała ręką po policzku, czule spojrzała mu w
oczy i powiedziała: Wypierdalaj.!
|
|
 |
Dopiero, kiedy zostawił mnie samą,
przekonałam się, jak naprawdę
wygląda nic.
|
|
|
|