 |
malyyyna.moblo.pl
Palę. Przez ciebie. Najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona. A papierosy są na wyciągniecie ręki w przeciwieństwie do Ciebie..
|
|
 |
Palę.
Przez ciebie.
Najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona.
A papierosy, są na wyciągniecie ręki, w przeciwieństwie do Ciebie..
|
|
 |
Był powodem, że co rano wstawałam z uśmiechem na twarzy, bez względu na to jaka była pogoda. To na jego widok, moje serce rozsadzało mi klatkę, a w brzuchu czułam tuptające bizonki. To on, najpiękniej na świecie mówił, jak bardzo boi się miłości. To właśnie, on był głównym bohaterem moich snów, kreatorem uśmiechu. Był całym, moim szczęściem. Wszystkim, tym co miałam. Pisząc, to z pewnej perspektywy czasowej,ze łzami w oczach, dochodzę do wniosku, że jest mi żal, to wszystko pisać, w czasie przeszłym, a nie teraźniejszym
|
|
 |
-Co robisz?
- Hmm. nic. nudzę się, siedzę nad kubkiem kakao. Myślę o niczym. czasem tylko o Tobie. ale tylko czasami, dokładnie to 60 razy na minute.
- A dlaczego kakao?
- Bo przypomina mi kolor Twoich oczu.
|
|
 |
bądź tu. pomóż mi przeżyć ten dzień i przyszły rok i
moje osiemdziesiąte urodziny, dobrze?
|
|
 |
doceń swoją kobietę , zanim zrobi to ktoś inny !
|
|
 |
to było tak absurdalne. bolesne. chore.
nienawidzę Twojego spojrzenia, równie bardzo jak je kocham, no.
|
|
 |
Kolejna godzina, laptop na kolanach, papieros w ręku i otwarte okno.
Łzy lecą ciurkiem, a Ty nie wiesz co robić. masz już dość nadziei, która i tak nic nie znaczy.
W twojej głowie burdel, niepoukładane myśli, plączą się po głowie, a Ty wciąż nie wiesz co masz robić.
Chcesz zapomnieć, a zarazem pamiętać. przestać kochać - zacząć nienawidzić.
|
|
 |
Zadał mi pytanie czy kiedykolwiek cholernie mi na czymś zależało. Powiedziałam, że nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. No bo jak ? miałam mu powiedzieć,że tak - i że chodzi o Niego ? Przecież jestem tylko jego kumpelą, która codziennie przed snem pisze mu w sms'ie o czym myśli, bo On ją o to prosi. .
|
|
 |
I po co próbujesz ocierać moją łzę, przecież dobrze wiesz
że znowu spowodujesz, by pojawiła się od nowa...
|
|
 |
Pamiętasz smak pierwszej kawy i alkoholu?
Było ohydne i gorzkie.
Ale mimo wszystko brnąłeś w to dalej, bo dodawało energii i zawracało w głowie.
Tak samo jest z pierwszą miłością.
Musi być napełniona goryczą, co nie znaczy, że trzeba ją znienawidzić.
|
|
 |
Jestem wredna, arogancka, niemiła?
Być może.
Ale to dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że w życiu nie można być gorszym od innych.
Trzeba się dostosować.
|
|
|
|