 |
maluutkax33.moblo.pl
Czasem chciałabym żeby przeszłość zamieniła się w teraźniejszość.
|
|
 |
Czasem chciałabym, żeby przeszłość zamieniła się w teraźniejszość.
|
|
 |
Dziś między wdechem, a wydechem. Między uderzeniem, a bólem. Między jednym, a drugim, w ułamkach sekund - odnajduję szczęście.
|
|
 |
A gdybyś wiedział, że za kazdym razem tak kuresko ranisz słowem, zamilkłbyś?
|
|
 |
Zostało mi kilka niezłych wspomnień, nic więcej.
|
|
 |
Będę szczęśliwa choćbym miała to sobie, kurwa namalować.
|
|
 |
Nigdy nie przepraszaj za to, co czujesz. To tak jak przepraszanie za bycie prawdziwym.
|
|
 |
Kaleczyłeś mnie słowami, jednak najbardziej raniło Twoje milczenie.
|
|
 |
Cz. 2 I wtedy miałem ochotę zajebać im wszystkim, wszystkim! rozumiesz?! I wtedy uświadomiłem sobie, że ja nie potrafiłbym znieść myśli, że któryś z nich, albo w ogóle ktokolwiek, mógłby Cię dotknąć. Kurwa, przepraszam za tą awanturę rano. Jestem dupkiem, wiem, ale dupkiem, który ma najlepszą dziewczynę na świecie. Boże, co ja pierdolę. Kocham cię, no. Po prostu zejdź, bo chcę obcałować Cię jak nigdy! - stałam i uśmiechałam się mimowolnie. Tego trzeba mi było - by wyznał, jak bardzo mnie kocha, bo nie robił tego często. Schodząc, a właściwie biegnąc po schodach, dostałam smsa od jednego z jego kumpli o treści " nie ma za co, ale stawiasz wódke. :D ". Skąd wiedzieli? Nie mam pojęcia, ale wtedy zrozumiałam, że gdyby nie oni, pewnie nie stałby teraz pod moim balkonem, nie mówił mi, że mnie kocha. Teraz pewnie siedziałby z inną, kompletnie o mnie nie pamiętając. A nasz związek odszedłby w niepamięć. / ♥
|
|
 |
Cz. 1 -" No kurwa, jebana trawa! " - usłyszałam bełkot spod okna, który rozpoznałam od razu. Wygramoliłam się spod koca, odsunęłam laptopa i wyszłam na balkon. Widok wywołał u mnie śmiech, którego nie mogłam powstrzymać. Ujrzałam tam jego, siedzącego na trawie, z zazielenionymi spodniami, a w ręku trzymał opróżnioną butelkę wódki. - O, właśnie miałam Cię wołać. - powiedział uradowany na mój widok. Powstrzymałam śmiech i zdałam sobie sprawę, że przecież się pokłóciliśmy. Choć się na niego nie gniewałam, to chciałam, by mnie teraz przeprosił. - Słaby z ciebie Romeo. - rzuciłam i wolnym krokiem ruszyłam ku balkonowym drzwiom. - Zostań! Chcę Ci coś powiedzieć. - i słysząc te słowa, bez wahania stanęłam w miejscu. - Dzisiaj, kiedy kumple dowiedzieli się, że już nie jesteśmy razem i, że to ostatnie nasze rozstanie, zaczęli gadać o Tobie i o tym, że chętnie by się za Ciebie wzięli.
|
|
 |
Kocham Cię całą swoją niedojrzałością.
|
|
 |
Nawet gdy wiem, że masz miliony lepszych zajęć niż myślenie o mnie, to i tak czuję Twoją obecność niemal ciągle. Jesteś w każdym skrawku nieba, w które zerkam przepełniony tęsknotą za Tobą, w co drugim oddechu, każdej sekundzie i minucie, która bez Ciebie składa się na wieczność, jaką jest każda chwila bez Ciebie. Nigdy nie przeżyłem tylu wieczności w ciągu jednej doby, tygodnia bez Twojej osoby obok. To tragiczne, aczkolwiek ma w sobie tyle magii. Bo czy nie jest niesamowite to, że gdzieś daleko ma się swój powód do życia, serce, dłonie i wargi, za którymi można po prostu tęsknić?
|
|
|
|