 |
madzii__.moblo.pl
bo w dzisiejszych realiach często okazuje się że chłopak tak na prawde jest kimś innym niż sadziłaś . Odkrywasz że książe z bajki jest zwykłym draniem za to żaba praw
|
|
 |
bo w dzisiejszych realiach często okazuje się że chłopak tak na prawde jest kimś innym niż sadziłaś . Odkrywasz, że książe z bajki jest zwykłym draniem, za to żaba - prawdziwym królewiczem .
|
|
 |
On. Kilka literek imienia tak bardzo zmieniły jej światopogląd.
Jego poczucie humoru, czasem drwiny, były dużo
ważniejsze niż komplementy innych.
Uwielbiała dołeczki na jego twarzy kiedy się uśmiechał.
Jego śmieszny ton mówienia, jego ciepły głos a zarazem pobudzający.
Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej
najważniejsze, najwspanialsze i jedyne.
Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe
|
|
 |
... i wtedy pokazałeś mi, że tak na prawdę miłość istnieje . Po długim czasie zrozumiałam, że mam dla kogo żyć i z kim wychodzić na spacery . Nocą, kiedy jest już ciemno, idziemy razem przez miasto trzymając za rękę . Ludzie z okien spoglądają na nas, jak by zobaczyli 'idealną' miłość . Odprowadzasz mnie do domu o tej samej porze, każdego dnia . Wtedy zawsze sąsiedzi patrzą jak pieścimy naszą miłość przytulając się i całując . Po wejściu do domu ściągam buty i od razu piszę sms 'doszedłeś?' . kiedy otrzymuję odpowiedź 'tak;*' jestem spokojniejsza . Ukazałeś mi się tak od razu ... nie wiedziałam, że uda nam się dojść do tego stanu zakochania . Spowodowałeś, że wszystko w środku mnie zaczęło wariować . I w tym momencie nie ważny jest wiek . Ważne, że z dnia na dzień jesteś dla mnie jeszcze ważniejszy
|
|
 |
Ciepły, wczesnowiosenny wiatr delikatnie rozwiewał moje włosy. Szłam zamyślona, jak gdyby nigdy nic się nie stało... uśmiechnięta. Może to pogoda tak cudownie na mnie działała? Przyprawiała mnie o radość mimo smutku ukrytego gdzieś głęboko w sercu. Czułam się tak dobrze, nie myślałam o niczym, nawet o twoim szczeniackim zachowaniu, które z dnia na dzień raniło coraz bardziej. Wiatr sprawiał, że odpływałam, zapominałam o wszystkim, o bolącym sercu, niespełnionych obietnicach, niedoczekanej miłości, a przede wszystkim o kochaniu.
|
|
 |
Od 7 do 16 jestem w szkole, od 17 do 19 ogarniam lekcje. O 20 spotykam się z przyjaciółmi. O 23 siadam w moim łóżku pijąc gorącą czekoladę. Perfekcyjnie planuje czas, aby nie myśleć o Tobie. Prawie się udaje. Nie licząc nocy, po której zaczynam 'normalny' dzień...
|
|
 |
powiedział, że to koniec odchodzi. zaczęłam się głośno śmiać – jakiś głupi, pieprzony żart. jednak on był poważny. zamilkłam. odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. ale nie, przecież muszę być silna, nie mogę się załamać. powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. wytarłam łzy. niepotrzebnie, kolejna partia wylała się z moich oczy w niespełna sekundę. nie potrafiłam nad sobą zapanować. skulona usiadłam na krawężniku, krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk?! otępiona, zalana łzami, spuchnięta – nie podniosłam się już nigdy, z tego jebanego dołu..
|
|
 |
- proszę pani, niech mnie pani zrozumie. ja nie mogłam się nauczyć. - dlaczego? - nie mogę się skupić na nauce. - jak to? - ciągle myślę o NIM. - w tym wieku to nie jest miłość. siadaj . niedostateczny.
|
|
 |
wiesz jak to jest budzić się co noc czując łzy pod powiekami? słyszeć jak serce wygrywa marsz żałobny? jak podczas 40 stopniowej temperatury odczuwać wewnętrzne zimno i jak wśród miliona ludzi być samym? jeśli nie wiesz, to nie pierdol, że mnie rozumiesz.
|
|
 |
Czasami zastanawiam się co teraz robisz, gdzie jesteś, o czym myślisz. Czasami chciałabym żebyś także za mną tęsknił. Czasami... tak jakoś ostatnio dziwnie często
|
|
 |
czy to nie ironia? spośród milionów facetów na świecie spotkałam właśnie ciebie. właśnie w tobie się zakochałam. właśnie ty postanowiłeś mnie zranić
|
|
 |
z rozmazanym tuszem, czerwonymi oczami, drżącymi wargami, krzyczała, że życie jest piękne
|
|
 |
Ja już nie tęsknię za Tobą. Brakuje mi czegoś, ale nie potrafię powiedzieć czego. Wiem, że za czymś mocno tęsknię, ale dziś uświadomiłam sobie, że jesteś mi coraz bardziej obojętny. Stop. Nie! Nie obojętny. Nigdy nie będziesz mi obojętny. Ja po prostu przestaję Cię kochać..
|
|
|
|