|
kamciaaxd.moblo.pl
Zacieśniam grono choć znajomych coraz więcej. Coraz więcej osób patrzy na ręce...
|
|
|
Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej. Coraz więcej osób patrzy na ręce...
|
|
|
to boli, kiedyś blisko teraz sobie obcy ludzie i trudno tak musiało być, nie mam złudzeń nie mam pretensji, nie czuję nienawiści wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści
|
|
|
- Wiesz co , nie mam szczęścia . - Czemu ? . - A czy ty była byś szczęśliwa gdyby Twój wróg, dawna dobra koleżanka, trzymała Twoje szczęście w objęciach ?
|
|
|
Zawsze wmawiała sobie , że miłości nie ma , ona istnieje lecz tylko w bajkach dla dzieci - gdy poznała Jego , to wszystko się zmieniło .
|
|
|
Nie chce mieć Ciebie tylko w moich snach, w mych marzeniach prostych tak, Gdy Cie nie ma zimno, jest w moim sercu pada deszcz, Głośno krzycze kocham Cie,chociaż wiem nie słyszysz mnie, Po co liczyć puste dni, kiedy Ciebie nie ma w nich.
|
|
|
Wchodziła do szkoły , i gdy miała iść w jego kierunku nagle zobaczyła dwoje `najlepszych` przyjaciół . On spojrzał jej prosto w oczy mówiąc - '' wybacz ''
|
|
|
Otworzyła po cichutku okno,usiadła na parapecie,patrzała się na ciemność. Tak lubiła spędzać ostatnie minuty dnia. W tedy myślała o wszystkim. Patrzała się w okno na przy świetle małej latarki. Co ujrzała ? Cień swojej twarzy,osoby zatroskanej i smutnej , która w duchu mówiła `co by było jakby..`
|
|
|
Za życia, była smutną,dziewczyną,która pisała piękne wiersze.Nie miała urodu i wdzięku tak jak jej koleżanki. Nikt na to nie zwracał uwagi,i z tego powodu-było jej bardzo smutno : ( .Gdy umarła, wszyscy zachwycali się jej wierszami , nie wiedzieli czemu umarła, czemu popełniła samobujstwo..?! Może gdyby doceniono jej piękno , może by tego nie było ? Może...
|
|
|
Nienawidzę bycia sobą - powiedziała . Dlaczego ?- Zapytał . Ponieważ w XIX w. możemy za to przypłacić życiem .
|
|
|
mówili na niego lovel bo podobno był przystojny miał branie u kobiet w ich oczach był taki słodki na pewno nie był draniem a jak już to nieświadomym mówił, że nie ma zalet często wydawał się skromny może miał wielki talent umiał sprawiać pozory tak, że gdy poznawał pannę jej los był przesądzony stał i patrzył na nią z góry trzymając jej włosy ubranie mieli na sobie nie więcej niż do dwóch godzin.
|
|
|
Gdy on się pokłócił z najlepsza koleżanką , na tę zwykłą koleżankę mógł liczyć jak na nikogo innego . Z nią pisał od rana do wieczora , ona była dostępna 24/24h , on dla niej też . Wieczorami były momenty gdy jeden drugiego podnosił na duchu . Ale gdy wszystko zaś do normy wróciło tej koleżanki .. ona już nie istniała , ona płakała a on udawał że nic nie było ..
|
|
|
przecież mówił Ci , że kocha ponad życie.- widać życie dla niego zwiększyło swą wartość..
|
|
|
|