 |
ansomia.moblo.pl
szkoda że na złamane serce nie można nałożyć gipsu. a po dwóch trzech tygodniach zdjąć i serduszko całe.
|
|
 |
szkoda, że na złamane serce nie można nałożyć gipsu. a po dwóch - trzech tygodniach zdjąć i serduszko całe.
|
|
 |
wgryź się we mnie. przegryź serce. przeżuj. wypluj. odejdź.
|
|
 |
nie jest źle. są przyjaciele, jest nadzieja, głośny śmiech. jest prawie tak jak być powinno. szkoda tylko, że ciebie brak.
|
|
 |
twarze z przeszłości spacerują po mej głowie. twarze, o których nie chcę i nie umiem zapomnieć. niektórych spraw nigdy już nie będę mogła zmienić. z nie wszystkimi byliśmy do końca rozliczeni.
|
|
 |
jeden tymbark a potrafi narobić nadziei.
|
|
 |
nie bawi mnie już picie do nieprzytomności. nie widzę nic fajnego w nielegalu. nie w głowie mi wyrywanie przypadkowych kolesi. chcę już zamieszkać w wymarzonym mieście, pójść na studia, ułożyć sobie życie z ukochanym mężczyzną, wiedzieć na czym stoję. dorosłam? nie, bo zawsze będę tym samym dzieciakiem - po prostu zrozumiałam sens istnienia.
|
|
 |
na słowa "dajmy sobie trochę czasu" odeszła z pełną powagą i głową uniesioną wysoko. nie dała po sobie poznać, że to boli, że ma ochotę bić, przeklinać, kopać i krzyczeć. nie chciała, aby był z nią z litości.
|
|
 |
jutro pakuję walizki i spierdalam na księżyc.
|
|
 |
słowa mają moc, mają tę siłę z dnia robią noc. słowa mają moc, raz coś budują raz burzą coś.
|
|
 |
a na asfalcie namalowałam kredą szczęście, przyszedł deszcz - wszystko zmył.
|
|
 |
to takie wkurwiające, kiedy patrzysz na zegarek i widzisz 20:20 lub inną z tych godzin, a ten skurwiel właśnie robi się dostępny.
|
|
 |
kiedyś na noc wkładam książki pod poduszkę w nadziei, że informacje z podręcznika znajdą się w mojej głowie. dziś pod poduszkę wkładam twoje zdjęcie, w nadziei, że będziemy kiedyś razem.
|
|
|
|