 |
38sekund.moblo.pl
Myślę o Tobie dość często. Za często. Czytam nasze wiadomości jakbyśmy pisali przed sekundą. Strony w pamiętniku zapełniam historiami z naszych wspólnie spędzonych chwi
|
|
 |
Myślę o Tobie dość często. Za często. Czytam nasze wiadomości, jakbyśmy pisali przed sekundą. Strony w pamiętniku zapełniam historiami z naszych wspólnie spędzonych chwil. Opis, który czytam, jako pierwszy, to Twój. Ranię sobie kostki na ścianie, kiedy nie mogę poradzić sobie ze wspomnieniami. Późnymi wieczorami spowiadam się pluszakom z miłości do Ciebie...
|
|
 |
"Najgorsze poranki, to te, kiedy czuję się zbyt ciężka, aby wstać z łóżka, zbyt brzydka, aby upiększyć się makijażem, za bardzo 'na nie',
żeby powiedzieć domownikom 'dzień dobry', zbyt rozczochrana, żeby próbować upiąć włosy, zbyt słaba, aby dojść do łazienki, spojrzeć w lustro i znów wybuchnąć płaczem. Nienawidzę tych poranków więc przykrywam się szczelnie kołdrą, zaciskam powieki, aby nie pozwolić sobie na urojenie chociaż jednej łzy i udaje że śpię. Leżąc tak kilka godzin wmawiam sobie, że następny poranek będzie lepszy. Włożę ulubione ciuchy, użyję ulubionych perfum, z idealną fryzurą i malinowym błyszczykiem na ustach oraz olbrzymim uśmiechem pobiegnę do tej cholernej szkoły, aby znów oglądać te cholerne twarze, będę słuchać tych cholernych mądrości i plotek, będę się do wszystkich uśmiechać i żartować. Zapomnę, że boli mnie serce , że boli mnie dusza."
|
|
 |
Czasem myślę co by było gdyby. Gdybyśmy wtedy się nie spotkali zapewne nie byłoby tylu wylanych przez Ciebie łez, tylu nieprzespanych nocy i tylu wyimaginowanych w mojej głowie historii. Pewnie byłabym teraz weselsza, być może przytulałabym kogoś zupełnie innego. Ale gdyby nie Ty nie mogłabym teraz wspominać najpiękniejszego momentu w moim życiu, Twoich wielkich oczu i najsłodszego uśmiechu świata. Nie żałuję, że Cię spotkałam. Żałuję, że pokochałam.
|
|
 |
Czasami staje mi przed oczami w najmniej spodziewanych momentach. Bo ktoś w kolejce w banku ma podobne oczy, bo ktoś w sklepie ma podobną koszulkę. Bo podobnie ktoś pachnie, bo ktoś ma przez telefon podobny głos. Chciałabym nie pamiętać tej twarzy, a ona uparcie wypełza mi od czasu do czasu spod setek obrazów. Uśmiechnięta albo zamyślona, smutna, wesoła, rozmarzona. Kpiące oczy, zmrużone czasami trochę szyderczo, a czasami całkiem szczerze przyjazne.
|
|
 |
Siedziała na drewnianej ławce na dworcu. Duży plecak i torba swobodnie leżały tuż przy jej nodze. Ze zdenerwowania obgryzała paznokcie, rozglądając się na boki. Co chwila spoglądała na telefon by zobaczyć, która godzina. Serce waliło jej niczym big ben o północy w Londynie. Przecież między nimi była tylko przyjaźń. Dlaczego tak się bała tego spotkania? Bo było pierwsze? Nie.. Bo wiedziała, że jeśli Go zobaczy, nigdy już się nie odkocha..
|
|
 |
może jestem niepoprawna. szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn. ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży. o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości. marzę realnie. pragnę porannej kawy w pośpiechu. krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu. i pocałunkach. nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu. wystarczyły by mi te na szkolnym korytarzu podczas przerwy.
|
|
 |
Ja będę obok, kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy, kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie i poczujesz się osamotniony, ja będę obok.. Będę obok, kiedy wszystkiego czego będziesz potrzebował, to ktoś, kto otrze Twoje łzy, kiedy Twoje serce będzie tak bolało, że nie będziesz mógł oddychać,kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć, ja będę obok.. Będę, gdy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę, kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć, ja będę obok.. Więc widzisz, będę z Tobą aż do końca, to jest obietnica, którą daję Ci.
|
|
 |
Kiedy będziesz leżał wśród rosy w trawie, pomyślisz o mnie. Ja z tobą kiedyś też tam siedziałam. Opowiadałam głupoty, a ty się ze mnie nabijałeś. Mówiłeś, że jestem głupia, ale tak naprawdę w to nie wierzyłeś. Byłeś szczęśliwy. Że jestem głupia, pomyślałeś dopiero, kiedy wyznałam Ci miłość. Stwierdziłeś, że na mnie nie zasługujesz. Ale skoro spełnienie moich najskrytszych marzeń, słodki Ty, nie zasługujesz, to kto? Moje życie było wypełnione Tobą. Myślałam o Tobie tysiąc razy na dzień, za każdym mając na twarzy uśmiech nr 6 - zarezerwowany dla Ciebie, Twój ulubiony. Żyłam od spotkania do spotkania, od rozmowy do rozmowy. Przy Tobie powietrze miało słodki zapach, a świat był różowy. Kiedy stwierdziłeś, że Ty nic... Mój świat zaczął się rozpadać. Rozmazany tusz na rzęsach - z każdym wspomnieniem. Aż w końcu wgl przestałam się malować. Byłeś na tyle bezczelny, że śniłeś mi się po nocach! Przez trzy miesiące próbowałam wyrzucić Cię z głowy. A kiedy myślałam, że się nie uda, pojawił się on.
|
|
 |
"- Znasz to uczcie, kiedy na widok jednej osoby szybciej bije ci serce, robi ci się gorąco, a w gardle robi się wielka gula? Kiedy tylko jest blisko chcesz, aby ta chwila wiecznie trwała; napawasz się jej zapachem, ciepłem ciała, jej obecnością...
- Znam. A ty znasz to uczucie, kiedy ktoś, kogo szczęście jest ważniejsze od twojego, jednym słowem łamie ci serce, burzy cały twój świat i odbiera najmniejszą nadzieję na lepsze jutro?
- Nie znam...
- To czemu mi to robisz?"
|
|
 |
założyła emu, chwyciła jabłko, ubrała psu sweterek i wyszła na długi spacer. włożyła w uszy słuchawki, żeby nie słyszeć tego miejskiego gwaru który przyprawiał ją o mdłości. usiadła na murku, machając beztrosko nogami. pod wpływem radosnej piosenki, patykiem rysowała coś przypominającego serce. nie zauważyła go. nie zauważyła, że wraca ze szkoły z kolegami. ponieważ miała słuchawki nie usłyszała tych wszystkich wyzwisk które wykrzyczał. uniknęła więc bólu, który towarzyszyłby jej, gdyby była świadoma tego, że nadal po tylu miesiącach wciąż myśli to samo, co kiedyś. nie liczyło się dla niego nawet to, że spędzili razem cudowne chwile. ponieważ jej słuchawki były schowane pod długimi włosami, myślał, że go po prostu olała. poczuł ból. ogromny ból.
|
|
 |
zdarzają się chwile, w których stajesz na rozstaju dróg. chcesz zrobić krok w którymś kierunku, ale masz głowę na karku, a ona przypomina Ci o tym, że gdziekolwiek nie pójdziesz - i tak będziesz żałować, że nie wybrałaś inaczej.
|
|
 |
miałam ochotę na papierosa. kompletny idiotyzm, ponieważ nie palę. tak, tak, takie jest życie. pewnego zimowego ranka jesteście gotowi maszerować kilometry w chłodzie po paczkę papierosów, albo na przykład kochacie mężczyznę, dorabiacie się dwójki dzieci, po czy, pewnego zimowego poranka, dowiadujecie się, że On odchodzi, bo kocha inną. dodając przy tym, że jest Mu przykro, że się pomylił, popełnił błąd. Zupełnie jak z telefonem: przepraszam to pomyłka. ależ nic nie szkodzi..
|
|
|
|