 |
|
pije flaszkę za flaszką, pali fajki, ćpa co się da, ale pragnie nieskazitelnej dziewczyny, takiej z dobrego domu, ma nadzieję, że naprowadzi go na właściwą drogę
|
|
 |
|
Poznajesz człowieka, który z dnia na dzień staje Ci się tak nieprawdopodobnie bliski. Tak niebezpiecznie ważny, potrzebny.
|
|
 |
|
Wszystko jest w porządku
Odkąd się pojawiłaś
A przed Tobą
Nie miałem dokąd uciec
I niczego, czego mógłbym się uchwycić
Byłem tak bliski poddania się
I zastanawiam się, czy wiesz
Jakie to uczucie pozwolić Ci odejść
|
|
 |
|
skoro nauczyliśmy się ranić to nauczmy się też przepraszać.
|
|
 |
|
Śmieszy mnie to, że uważasz się za milion razy lepszego niż jesteś, na szczęście milion razy zero i tak daje zero.
|
|
 |
|
Taki zajebisty a jak przyjdzie co do czego to frajer jak wszyscy.
|
|
 |
|
Nie umiem zapomnieć o tym jak mnie potraktowałeś. Mogę próbować, nie rozpamiętywać, ale gdzieś we mnie został ślad, który się nie zagoi jak blizna na ciele po wbiciu noża lub druta. Nie oczekuj tego ode mnie. Możesz dać mi nowe wspomnienia, te lepsze. Daj mi chwile, w których nie będę musiała cierpieć. Zrób wszystko by na mojej twarzy częściej pojawiał się uśmiechy niż łzy z Twojego powodu. Tylko tak sprawisz, że wszystko co było wcześniej zblednie i nie będę chciała do tego wracać./Lizzie
|
|
 |
|
lepiej odejdź już stąd,zostaw mnie
|
|
 |
|
szukam tajnych dróg, by do Ciebie pójść
|
|
 |
|
ciszą mów, wyszeptaj mi
słowo, które doda sił
|
|
 |
|
"Nie chce być potrzebna tylko wtedy, kiedy masz gorsze dni."
|
|
|
|