 |
|
Słyszałam bicie swojego serca, smutne echo uderzeń. Pomyślałam, że to dźwięk samotności.
|
|
 |
|
Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę.
|
|
 |
|
Wierzyliśmy, że miłość może trwać wiecznie. Ale tak nie jest. Miłość to swobodnie płynąca energia, która przychodzi i odchodzi kiedy jej się to podoba. Czasami zostaje na całe życie; czasami sekundę, dzień, miesiąc, rok. Więc nie bój się odsłonić, kiedy cię ogarnie. Nie dziw się też, kiedy odejdzie. Ciesz się, że miałeś okazję jej doświadczyć.
|
|
 |
|
Choć tęsknię za Tobą, to nie chcę, by wracało choć niewiele z nas zostało
|
|
 |
|
Znowu czuje Twój zapach na ustach
|
|
 |
|
los napluł mi w pysk, chciałbym żyć i być sobą
|
|
 |
|
pięknie mówił o przyszłości potem niszczył siebie
mając pretensje do świata, o ten świat szary
|
|
 |
|
może poznała mnie na trzeźwo, chociaż sama brała prochy,
może chciała przestać brać, miała szatynowe włosy
|
|
 |
|
Ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz
|
|
 |
|
z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza
|
|
 |
|
Dla mnie byliśmy w układzie. Tak. Układ. To chyba najlepsze słowo. Nigdy nie byliśmy w związku. Spotkałem ją, dobrze mi się z nią rozmawiało, czułem się przy niej bezpiecznie, czułem łączącą nas nić porozumienia. Przytulaliśmy się, całowaliśmy się, mieliśmy seks. Bliskość fizyczna dla ludzi bez zobowiązań nie jest zobowiązująca. Powstała więź, tyle, że bez przywiązania. Ona nie może mnie zranić porzuceniem i odejściem. Ja nie złożyłem jej żadnych obietnic i odchodząc, nie muszę mieć poczucia winy. Mam z nią układ. Nie związek. Układ jest z natury hedonistyczny, nie ma w nim odpowiedzialności. I mało jest w nim zaufania. Po chwili zdałem sobie sprawę z paradoksu tej sytuacji. Nie było w moim życiu żadnej innej kobiety, której ufałem bardziej niż Joannie. Mimo to nigdy nie dążyłem do bycia w związku z nią.
|
|
 |
|
"chce sięgnąć wyżej niż me serce dostaje, chce złapać róże Twojego pięknego wnętrza na której poczuje sie wolny i całkowicie Tobie oddany."-dla.niej
|
|
|
|