 |
|
gdy jesteś obok mnie czuje, ze mam wszystko. przy Tobie zapominam o tym co On mi zrobił i tym jak bardzo to boli. przy Tobie jest lepiej. po prostu jest dobrze ♥
|
|
 |
|
Wczorajsza miłość która nigdy nie odeszła / i.need.you
|
|
 |
|
chcę Go, tak bardzo Go chcę ♥ pragne. zależy mi. boje się, że Cię strace. boję się , ze przez Niego nie będe potrafiła cie kochac. boję sie, ze spieprzyłam sprawe moim zachowaniem. ale prosze, daj mi szansę, prosze zaufaj mi.
|
|
 |
|
pamiętam to wszystko, ale dla mnie jestes nikim. za trudno powiedzieć to jebane `przepraszam` , za trudno po prostu przyznac się do błedu, spojrzeć w oczy , zmierzyć ze strachem i powiedziec ` tak wiem, zjebałem `. nie umiesz przyznać się do winy. jesteś nikim.
|
|
 |
|
chyba nadal Cię kocham, dzisiaj mi się o tym przypomniało , wystarczyło, ze przez przypadek sie spotkaliśmy, ze znowu spojrzałes mi w oczy tak jak wtedy ostatni raz. ale nienawiśc przeważa. nie mogę Ci tego wybaczyć. nawet nie potrafisz przeprosić.
|
|
 |
|
dzisiaj. dzień , w który rok temu byłam tą pierwszą, która zadzwoniła, złożyła najlepsze życzenia, była najważniejsza i w zupełności wystarczała. przez ten rok tak dużo się zmieniło, wszystko obróciło się o 360stopni. dzisiaj życzę Ci wszystkiego najgorszego, zebys poczuł to co ja czułam, dużo bólu i cierpienia.
|
|
 |
|
i ułożyłam sobie życie bez Ciebie ale musiałes sie znowu w nie wpierdolić.
|
|
 |
|
było już dobrze. ogarnęłam się, zapomniałam o Tobie. ale dzisiaj musiałam Cię spotkac. wszystko w jednej chwili wróciło, każdy zadany mi cios. rany otworzyły się na nowo . ból uderzył ze zdwojoną siłą.
|
|
 |
|
tak dobrze czuję się, gdy jestes obok mnie ♥
|
|
 |
|
gdy patrzy w moje oczy już wiem, że nie potrzebuje niczego innego ♥
|
|
 |
|
`Bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne, naprawdę kocham Cię.. naprawdę.`
|
|
 |
|
Łzy spływają mi po policzku..Tęsknie za Nimi i nie potrafię sobie z tym poradzić..Tak będzie wyglądały naszych kilka najbliższych lat.Nasze całe życie..Wiemy to oboję..Pierw nauka przez kilka lat w róznych miastach,potem Jego praca na morzu..Nie wiem czy dam radę..Niby razem..a zupełnie osobno..Co mi po telefonach,smsach i rozmowach na gg jak nie mogę Go dotknąć,przutulić,pocałować i szepnąć do ucha jak bardzo go kocham..?Niby razem,a tak naprawdę osobno..Czasem myślę co byłoby łatwiejsze..:czy bycie razem na odległość i samotna męka nie tylko w nocy,ale takze we dnie,czy rozstanie i zupełna samotność..Może wydawać się to chorę..ale tęsknota zabija..Ale gdy pojawia sie On u progu moich drzwi,wszelkie wątpliwosci znikają gdzieś daleko..Wtedy pragnę tylko jednego..Być z Nim..na dobre czy na zle,blisko czy daleko..Ale,gdy znów wyjeżdza nie potrafię przyzwyczaić sie do Jego braku..I znów wszystko zaczyna się od początku..Samotna walka..Śmiech we dnie i nieustający płacz w nocy..|| pozorna
|
|
|
|