 |
|
siedzę i patrzę w okno. olbrzymie krople deszczu odbijają się od okna. i nic. żadnych uczuć. potworny stan
|
|
 |
|
trochę szczęscia dla ciebie na odpierdol.
|
|
 |
|
Spacerując z Tobą, wcale nie myślałam o tym, że minęły
4 miesiące od naszego ostatniego spotkania.
Nawet tego nie czułam. Szczerze mówiąc - nie czułam nic.
I tu właśnie zaczyna się problem.
|
|
 |
|
To było takie dziwne, być z Tobą tak blisko jak nigdy, dopiero teraz, gdy już nie możemy być szczęśliwi.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć, kim właściwie dla niego jestem: siostrą? przyjaciółką?
czy ukochaną dziewczyną?
nie raz przychodziło mi na myśl aby go o to zapytać,
ale ponieważ na te pytanie chciałam usłyszeć tylko jedną odpowiedź,
wolałam nie pytać wcale
|
|
 |
|
nie każ mi wybierać, bo jeszcze wybiorę źle.
|
|
 |
|
Najdziwniejsze w tym wszystkim było to,
że gdy zniknął z jej świata ona wiedziała,
że kiedyś znów się spotkają.
|
|
 |
|
są takie rzeczy, o których chciałabym nie widzieć.
|
|
 |
|
it's the wrong time for somebody new
|
|
 |
|
pamiętam jak w przedszkolu jedyną oznaką uczucia, było chwycenie się za ręcę.
kiedy w podstawówce, zabranie piórnika oznaczało podryw. w gimnazjum 'miłość'
wygląda inaczej. tutaj nie chwytają się jedynie za ręce, a zabranie piórnika jest
niczym w porównaniu do tego co dzieje się w szkolnych kabinach na długich przerwach.
kiedyś uczucie, było tak niewinne. dzisiaj kipiące brudem.
|
|
|
|