 |
|
boje się, że pęknie nam pod nogami ciężko budowany grunt..
|
|
 |
|
wcale nie musisz mnie lubić, ani znać.
|
|
 |
|
miłosne rany zawsze bolały najbardziej
|
|
 |
|
razem zestarzejmy się, wciąż tak mało jest dobranych par.. szanse mógł dać nam dobry Bóg..
|
|
 |
|
zbyt wiele padło słów, zbyt wiele się zdarzyło, znów ogarnął mnie cichy żal..
|
|
 |
|
z dnia na dzień
zmienia się wszystko,
choć brakuje tchu..
|
|
 |
|
czasem można zgubić rytm, chce się wtedy wszystkich wokół ranić co sił..
|
|
 |
|
czasem boli aż brak tchu, czasem trudno się samemu ułożyć do snu.. może już czas by przeskoczyć to opuścić coś.. może już czas by wymazać to skasować coś..
|
|
|
|