 |
|
kiedy na rynku zabraknie trampek będę chodziła po ulicy boso. może wrócą ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
pamiętaj, że nic nie będzie takie jak kiedyś ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
lans bans kukuryku i rzygi osób obserwujących wytapetowane banany w zerówach ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
Twoja głowa napęczniała od głupich pomysłów, nie widzisz? ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
wysysasz ze mnie każdą sekundę magicznego szczęścia tworząc setki strupków na moim obolałym sercu ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
nie patrząc na przeznaczenie szukał przyjaciół, by za wszelką cenę spełnić swoje marzenie ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
spadam na dno ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
I życie kopie w dupe zbyt często za mocno.
|
|
 |
|
nie ma Ciebie przy mnie ale wiem, że gdzieś tam jesteś.
|
|
 |
|
wiesz, razem przeciw wszystkim.
|
|
 |
|
jedna z najtrudniejszych życiowych w życiu ról.. na ustach uśmiech, a w sercu ból...
|
|
|
|