 |
|
moja miłość do Ciebie jest równie irracjonalna co miłość czerwonego kapturka do wilka. mam świadomość, że możesz mnie skrzywdzić, wtranżolić moją babcię, a mimo wszystko - chcę Cię.
|
|
 |
|
nie ważne, że widzieliśmy się tydzień temu. ja nadal czuję na sobie Twój zapach. nadal czuję na ustach mrowienie po pozostałościach Twoich warg. wciąż naiwnie spijam z filiżanki ślady Twoich ust, chociaż tak doszczętnie ją szorowałam, żeby tylko się ich pozbyć.
|
|
 |
|
i ja, pechowa królowa męczennic znalazłam swoją miłość. wyrażam ją dość specyficznie. nie oddam Cię nikomu. a kiedy przytulam, lubię mieć wrażenie, że słyszę łomot Twoich łamiących się żeber. sadystyczna namiętność.
|
|
 |
|
Obiecujmy znów, że od następnego roku będziemy się uczyć. / niezakochujsie
|
|
 |
|
pojebane że aż kurwa śmieszne .
|
|
 |
|
jutro przywitam dzień dwoma magicznymi słowami 'PIĄTKU NAPIERDALAJ!' i pójdę się najebać za wszystkie czasy. dziękuje!
|
|
 |
|
To niewiarygodne, że mówiąc do ciebie zadzieram głowę, a i tak nie dorastasz mi do pięt.
|
|
 |
|
wiesz, co jest najgorsze? to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. nigdy nie umiałam. nigdy.
|
|
 |
|
Znów tylko ból zaciska mi pętle na szyi i nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni, ich pragnień, ich gestów, ich wyrazów ich twarzy, ich prawdy, ich szczęścia i chyba nawet ich marzeń.
|
|
 |
|
trzeba być totalnie pojebanym , żeby mieć co później opowiadać wnukom . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
O to co bliskie dbam, reszty nie potrzebuję.
|
|
 |
|
Łyk, łyk ginu, lodu i Cin-Cinu. Buch, buch dymu skurwysynu.
|
|
|
|