 |
|
Płonę z miłości do Ciebie. Płonę kiedy mówisz te dwa słowa, na które czekałam.
|
|
 |
|
Jedno słowo, jeden gest - jestem cała Twoja.
|
|
 |
|
MATEMATYKO I MATURO, PIERDOLE CIĘ KURWA Z CAŁYCH SIŁ. DOBRANOC.
|
|
 |
|
Dziękuję Ci mamo, za to, że cokolwiek zrobię, cokolwiek powiem pod wpływem emocji, jesteś zawsze obok.
|
|
 |
|
Usiądź, opowiem Ci o tym, jak boli miłość, o tym ile trzeba przez nią wycierpieć, jak bolesne są upadki podczas krótkiego wzlotu. Opowiem Ci jak to jest być na dnie i czuć się tam "swojsko", bo to przecież setny raz. Niemożliwe jest, być wykończonym życiem w tak młodym wieku, przecież jeszcze całe przede mną... tylko czy aby na pewno?
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę powiedzieć Ci 'spierdalaj', ale boję się że weźmiesz to dosłownie i odejdziesz.
|
|
 |
|
Przecież jesteśmy dla siebie wszystkim, no bądźmy dla siebie wszystkim, chcesz tego przecież.
|
|
 |
|
Ty też czasem zastanawiasz się, kto siedzi po drugiej stronie monitora? Jaki ma kolor oczu, włosów, jak się uśmiecha, co mruczy pod nosem. W jakiej jest sytuacji. Czego właśnie słucha, czy może siedzi w ciszy. O czym myśli, co dokładnie robi. Jaki ma głos, jak pachnie jego ubranie, albo czy jest szczęśliwy? Ja się czasami cholernie zastanawiam.
|
|
 |
|
Co z tego że nie mam planów na siebie, na życie na wiele innych spraw. Co z tego, że mieszam wódkę z piwem, i uwielbiam zapalić jointa z kumplem pod blokiem. Co z tego, że ktoś kiedyś mnie zranił, skoro nadal mam wielkie serce. Co z tego, że jestem niska, skoro mogę założyć szpilki i być wyższa od Ciebie. Co z tego, że Cię kocham, i nienawidzę, skoro Ty nawet nie jesteś pewny czy naprawdę istnieje. Co z tego, no właśnie co?
|
|
 |
|
Mimo że się staram już nie mogę dziś oddychać tobą a ty mną, rozumiem...w sumie nie rozumiem. / huczuhucz
|
|
 |
|
Nie można przestać kochać z dnia na dzień.
|
|
|
|