 |
zabiorę Cię do krainy mojej miłości, gdzie nie ma znajomych fałszu i zazdrości
|
|
 |
powoli się zbliżał, jego serce biło lekko. ale jej biło jakby zaraz miało złamać żebro
|
|
 |
zrozum takie jest życie, a los bywa wredny. zostałbym alkoholikiem gdybym wypił za błędy.
|
|
 |
Chcę z Tobą iść tam, gdzie nie ma złych wspomnień, weź moją dłoń, chwyć i nie miej złych o mnie.
|
|
 |
Burza na morzu marzeń, wielu za burtą. Jeśli dasz dupy świat obejdzie się z tobą jak z kurwą.
|
|
 |
Aby słów szczędzić wsadziła mu do ust język, klub pełny oni pomiędzy stęsknieni tańczyli dirty dancing.
|
|
 |
Wokół chciwość, złość, nienawiść. Nigdy na tarczy, o szczęście trzeba walczyć!
|
|
 |
Znów igrasz z losem, bo problemy z sosem. Problemy zabijasz czystą wódką i nosem
|
|
 |
Ja nie dam się omamić, wszyscy niby tym gardzą
Każdy z nas jest po części hipokrytą i kłamcą
|
|
 |
Wiec kucaj suko jeśli chcesz być złą i niedobra
Wypnij tak dupę, żebym widział co jadłaś na obiad
|
|
 |
Nie mają punchline’ów, mają wersy o punchline’ach
Jedź na wesele i weź tą fuchę
Przynosisz ujmę stolcom, które trzymasz w dupie!
|
|
 |
Pożeracz grzechów, zwiedzam piekła kręgi
Dzięki psychopatom, ta ziemia się kręci
|
|
|
|