 |
|
Przyjaciel - osoba która jest z Tobą w każdej sytuacji, niekoniecznie ciałem.
|
|
 |
|
Jesteś dość silny by walczyć o to na czym naprawdę Ci zależy?
|
|
 |
|
DO CHUJA Z TYM WSZYSTKIM KURWA MAĆ. A jednak mi zależało.. tsa, wyszło jak zawsze.
|
|
 |
|
Nie mam pieniędzy na alkohol i papierosy, nie mam pieniędzy na ćpanie, ani też nie mam ochoty widzieć Cię z rana, ale mimo wszystko moje serce bije dla Ciebie, wiesz?
|
|
 |
|
Nie wiem ile to będzie trawło, ale niech trwa wieczność.
|
|
 |
|
A Jego zaciesz na ryjku poprawia mi humor, mimo, że widzę go tylko na monitorze. ♥
|
|
 |
|
Już mi nie zależy na życiu, na niczym wiesz? Ale dziękuję, że jesteś.
|
|
 |
|
Z każdą sekundą od 20:30 staję się bardziej szczęśliwa, dzięki Tobie, wiesz? Tak cholernie chciałabym byś był tu ze mną. Jesteś najlepszy, nie wymieniłabym Cię na nikogo innego.
|
|
 |
|
Znalazłam własny ideał, nieodwołalnie nim jest.
|
|
 |
|
Nic praktycznie o sobie nie wiedzieli, a łączyło ich tak dużo.
|
|
 |
|
Był kiedyś jednym z nas, ale uciekł. Poddał się, nie wytrzymał tego co się działo, każdego dnia. Przerosły go wszystkie ustawki, bójki - drobne osiedlowe zamieszki. Miał dość ran na swoim ciele, zaczął opuszczać wszystkie mecze, a na pytanie - Jaki był wynik? - nie znał odpowiedzi, chociaż kiedyś potrafił opisać cały mecz na kilku oddechach. Nie można było go nazwać nigdy ulicznym chuliganem czy po prostu dresem. Zaraz po piłce nożnej, najważniejszą rzeczą dla niego były motocykle, pasjonował się nimi. Tworzył swój własny rap, nagrywał - chociaż nie ujawniał tekstów nikomu, nawet najbliższym. Stał się indywidualistą, nie potrzebował nikogo do szczęścia. Odtrącił wszystkich od siebie, a kiedy oddalał się kolejne km od Polski nawet nie pomyślał o rzeczach, które pozostawił. Wielu ludzi go teraz wspomina, wielu zastanawia się jak On teraz żyje, czy w ogóle. Stał się osiedlową zagadką, na którą nikt nie zna odpowiedzi. Z upragnieniem nie jeden chłopaczyna czeka na jego powrót. | niby_inny
|
|
 |
|
Brakuje mi tego klimatu, który towarzyszył wszystkim kibicom podczas meczu. Przecieram rano twarz, zapijam kaca mineralną i wracam do rzeczywistości. Z wieloma chłopakami już nie będę mógł wykrzykiwać wszelkich haseł, by dopingować ukochaną drużynę. Nie zawalczę już z nimi o barwy klubowe. Nie wyjdę na melanż, po kolejnym zwycięstwie czy porażce. Nie jeden dobry chłopaczyna oddał życie, za wolność, którą chcieli mu odebrać. Wprowadzają zakazy stadionowe, zamykają naszych dobrych Braci, dlatego, że oddali serce piłce nożnej. Gdzie jest sprawiedliwość na tym świecie, że kolejny dobry chłopaczyna siedzi w celi zamiast być tutaj z nami? Gdzie jest ta sprawiedliwość, że Bóg odbiera nam osoby najbliższe sercu? Kiedyś uciekli z kraju, by mieć lepsze życie, założyli zagranicami polski rodziny - pourywali kontakty. Zapomnieli ile te szare blokowiska kiedyś dla nich znaczyły. Wracają po kilku latach nie mając pojęcia co tu się działo, chcą wszystko odbudować i znów uciekają. | niby_inny
|
|
|
|