głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zlyy

Nie liczę już dni bez Ciebie  bo jest ich ponad moją matematyką. Tak cholernie tęsknię  że już nie upotrafię złapać oddechu  myśli miażdży mi każda o Tobie  ale wiem  że ból przypomina mi  że istaniałeś.

mrs_porazka dodano: 13 stycznia 2013

Nie liczę już dni bez Ciebie, bo jest ich ponad moją matematyką. Tak cholernie tęsknię, że już nie upotrafię złapać oddechu, myśli miażdży mi każda o Tobie, ale wiem, że ból przypomina mi, że istaniałeś.

Siadam na ławce obok Ciebie  odpalam Davidoffa  dziękuję   wiem  że tylko Ty do życia dasz mi kopa.   na pół etatu

mrs_porazka dodano: 13 stycznia 2013

Siadam na ławce obok Ciebie, odpalam Davidoffa, dziękuję - wiem, że tylko Ty do życia dasz mi kopa. / na pół etatu

I co z tego  że ma dopiero siedemnaście lat  że chodzi w dresach. Co z tego  że rysy jej kobiecości zakryte są przez koszulkę o dwa rozmiary za dużą. Co z tego  że lubi się napić zajarać szluga  że potrafi zrobić skręta  od którego nie jeden wymięka. Co z tego  że zna się na towarze  że lipy nie da sobie wcisnąć. Co z tego  że chodzi z nami na mecze i krzyczy najgłośniej jak potrafi  że potrafi się bić i jest z tego dumna  że wychowuje się na tym osiedlu. Co z tego  że już ma zawiasy  że trenuje boks i po prostu kocha piłkę. Co z tego  że ma wyjebane w zdanie innych  że nie maluje się i nie nakłada na swoją twarz tony pudru. Co z tego  że często bluzga   mówią  że jest nie wychowana. Co z tego  że jej ciało zdobią już dwa tatuaże. Co z tego  że woli siedzieć z nami na ławce niżeli wyjść z koleżankami na zakupy. Co z tego  że jest dziewczyną. Traktujemy ją na równi ze sobą  to Ona należy do naszej ekipy   jest jedyną dziewczyną  której możemy w pełni zaufać.   niby inny

niby_inny dodano: 29 grudnia 2012

I co z tego, że ma dopiero siedemnaście lat, że chodzi w dresach. Co z tego, że rysy jej kobiecości zakryte są przez koszulkę o dwa rozmiary za dużą. Co z tego, że lubi się napić zajarać szluga, że potrafi zrobić skręta, od którego nie jeden wymięka. Co z tego, że zna się na towarze, że lipy nie da sobie wcisnąć. Co z tego, że chodzi z nami na mecze i krzyczy najgłośniej jak potrafi, że potrafi się bić i jest z tego dumna, że wychowuje się na tym osiedlu. Co z tego, że już ma zawiasy, że trenuje boks i po prostu kocha piłkę. Co z tego, że ma wyjebane w zdanie innych, że nie maluje się i nie nakłada na swoją twarz tony pudru. Co z tego, że często bluzga - mówią, że jest nie wychowana. Co z tego, że jej ciało zdobią już dwa tatuaże. Co z tego, że woli siedzieć z nami na ławce niżeli wyjść z koleżankami na zakupy. Co z tego, że jest dziewczyną. Traktujemy ją na równi ze sobą, to Ona należy do naszej ekipy - jest jedyną dziewczyną, której możemy w pełni zaufać. | niby_inny

Bo jaki jesteś ty  mój świecie? Niby wszystko takie proste  wszystko ma swoje określone miejsce. Tylko  że ja nic z tego nie rozumiem albo rozumiem  kiedy jest już za późno.  Pamiętnik narkomanki

rimmellondonn dodano: 29 grudnia 2012

Bo jaki jesteś ty, mój świecie? Niby wszystko takie proste, wszystko ma swoje określone miejsce. Tylko, że ja nic z tego nie rozumiem albo rozumiem, kiedy jest już za późno./ Pamiętnik narkomanki

Każdy pyta co u Ciebie  a ja nie wiem. Każdego wieczora opowiadałaś mi jak minął Ci cały dzień  a dziś milczysz. Mijamy się na ulicy niczym obcy ludzie. Odwracasz wzrok  ukrywasz łzy tęsknoty. Ja zaciskam w kieszeni pięść tłumacząc sobie  że tak musi być. Kilka kroków   odwracasz się  moja reakcja jest taka sama. Nasze spojrzenia się spotykają widzę Twoje piękne oczy  szklą się. Zatrzymuje się tylko po to by zobaczyć kolejny raz jak oddalasz się  coraz ciszej słyszę stukot Twoich obcasów   znikasz za rogiem.   Wróć.   mówię jakby sam do siebie. Ludzie się oglądają w moim kierunku  przecież nie często widuje się  bandytę  z szklankami w oczach. Dałbym wiele by cofnąć czas  naprawiłbym wszystko   poukładał inaczej. Starałbym się bardziej i robiłbym wszystko byś tym razem nie odeszła ode mnie. Wszystkie plany runęły. Brak mi zapachu Twego ciała  Twej bliskości. Kocham Cie nadal Aniołku.   niby inny

niby_inny dodano: 29 grudnia 2012

Każdy pyta co u Ciebie, a ja nie wiem. Każdego wieczora opowiadałaś mi jak minął Ci cały dzień, a dziś milczysz. Mijamy się na ulicy niczym obcy ludzie. Odwracasz wzrok, ukrywasz łzy tęsknoty. Ja zaciskam w kieszeni pięść tłumacząc sobie, że tak musi być. Kilka kroków - odwracasz się, moja reakcja jest taka sama. Nasze spojrzenia się spotykają widzę Twoje piękne oczy, szklą się. Zatrzymuje się tylko po to by zobaczyć kolejny raz jak oddalasz się, coraz ciszej słyszę stukot Twoich obcasów - znikasz za rogiem. - Wróć. - mówię jakby sam do siebie. Ludzie się oglądają w moim kierunku, przecież nie często widuje się "bandytę" z szklankami w oczach. Dałbym wiele by cofnąć czas, naprawiłbym wszystko - poukładał inaczej. Starałbym się bardziej i robiłbym wszystko byś tym razem nie odeszła ode mnie. Wszystkie plany runęły. Brak mi zapachu Twego ciała, Twej bliskości. Kocham Cie nadal Aniołku. | niby_inny

Kolejny raz zjebałem i wyszła z mojego mieszkania trzaskając drzwiami. Nie zatrzymywałem jej  wolałem sięgnąć po prawie pustą flaszkę wódki i dopić ją do końca. Dopiero nad ranem kiedy się przebudziłem  kiedy zobaczyłem  że nie ma jej obok mnie coś zrozumiałem. Zrozumiałem  że to ja kolejny raz zjebałem sprawę. Mijały kolejne dni  setki razy wybierałem jej numer   bez odpowiedzi. Stałem pod jej drzwiami  pukając   waląc w jej drzwi   bez skutku. A kiedy spotkałem ją po kilku dniach chciała mnie zostawić   zarzekałem się  że to był ostatni raz i się poprawie. Uwierzyła  a ja znów spierdoliłem   tym razem nie została. Odeszła.   niby inny

niby_inny dodano: 29 grudnia 2012

Kolejny raz zjebałem i wyszła z mojego mieszkania trzaskając drzwiami. Nie zatrzymywałem jej, wolałem sięgnąć po prawie pustą flaszkę wódki i dopić ją do końca. Dopiero nad ranem kiedy się przebudziłem, kiedy zobaczyłem, że nie ma jej obok mnie coś zrozumiałem. Zrozumiałem, że to ja kolejny raz zjebałem sprawę. Mijały kolejne dni, setki razy wybierałem jej numer - bez odpowiedzi. Stałem pod jej drzwiami, pukając - waląc w jej drzwi - bez skutku. A kiedy spotkałem ją po kilku dniach chciała mnie zostawić - zarzekałem się, że to był ostatni raz i się poprawie. Uwierzyła, a ja znów spierdoliłem - tym razem nie została. Odeszła. | niby_inny

kocham ruskie pierogi

rimmellondonn dodano: 28 grudnia 2012

kocham ruskie pierogi

dziękuję Ci  za wszystkie wylane łzy. za każdy ból głowy  spowodowany przemęczeniem i ciągłym użalaniem się. za wszelkie rany  które widnieją na moim ciele. za przeszłość  którą wspólnie zbudowaliśmy. za wypalone papierosy  bez których nie dałabym rady. za bezsenność  bo nie pozwalałeś o sobie zapomnieć. za ból w sercu  który starannie zabijał mnie każdego dnia. za pozostawione wspomnienia  do których kiedyś zapewne wrócę. dziękuję  że próbowałeś mnie zabić swoją jakże piękną miłością.   yezoo

rimmellondonn dodano: 26 grudnia 2012

dziękuję Ci, za wszystkie wylane łzy. za każdy ból głowy, spowodowany przemęczeniem i ciągłym użalaniem się. za wszelkie rany, które widnieją na moim ciele. za przeszłość, którą wspólnie zbudowaliśmy. za wypalone papierosy, bez których nie dałabym rady. za bezsenność, bo nie pozwalałeś o sobie zapomnieć. za ból w sercu, który starannie zabijał mnie każdego dnia. za pozostawione wspomnienia, do których kiedyś zapewne wrócę. dziękuję, że próbowałeś mnie zabić swoją jakże piękną miłością. [ yezoo ]
Autor cytatu: yezoo

Jakoś tak wyszło  że posiadam niestety skłonności do autodestrukcji. Gdy jest źle  robię tak  żeby było jeszcze gorzej.

rimmellondonn dodano: 26 grudnia 2012

Jakoś tak wyszło, że posiadam niestety skłonności do autodestrukcji. Gdy jest źle, robię tak, żeby było jeszcze gorzej.
Autor cytatu: yezoo

Uwielbiałem jej delikatne pocałunki  które składała na moim ciele kiedy byłem cały poobijany. Często milczała po prostu przytulając się do mnie  nie pytała z kim  jak  czemu i kiedy. W jej zawsze roześmianych oczach  ukrywało się zrozumienie. To Ona robiła mi zawsze zimne okłady  bandażowała największe rany   troszczyła się o mnie  mimo  że była zła  za każdy przypał. Każda moja bluza przesiąkała zapachem jej perfum  czułem jej obecność obok zawsze   choć bywało  że była tysiące kilometrów ode mnie. Nie było dnia byśmy ze sobą nie rozmawiali  to dla niej starałem się zawsze zmienić  chociaż nigdy mi to nie wychodziło. Z dumą mogłem mówić  że Ona jest Moją Jedyną  wiedziałem   byłem pewny  że Ona się nie skurwi. Lubiła niespodzianki   wynagradzałem jej każdy mój wybryk  choć twierdziła  że wystarczy jej moja obecność. To dla niej wracałem wcześniej  trzeźwy do mieszkania z najlepszych imprez tylko po to  by obejrzeć z nią film. Ona jest nadal moim ideałem.   niby inny

niby_inny dodano: 26 grudnia 2012

Uwielbiałem jej delikatne pocałunki, które składała na moim ciele kiedy byłem cały poobijany. Często milczała po prostu przytulając się do mnie, nie pytała z kim, jak, czemu i kiedy. W jej zawsze roześmianych oczach, ukrywało się zrozumienie. To Ona robiła mi zawsze zimne okłady, bandażowała największe rany - troszczyła się o mnie, mimo, że była zła, za każdy przypał. Każda moja bluza przesiąkała zapachem jej perfum, czułem jej obecność obok zawsze - choć bywało, że była tysiące kilometrów ode mnie. Nie było dnia byśmy ze sobą nie rozmawiali, to dla niej starałem się zawsze zmienić, chociaż nigdy mi to nie wychodziło. Z dumą mogłem mówić, że Ona jest Moją Jedyną, wiedziałem - byłem pewny, że Ona się nie skurwi. Lubiła niespodzianki - wynagradzałem jej każdy mój wybryk, choć twierdziła, że wystarczy jej moja obecność. To dla niej wracałem wcześniej, trzeźwy do mieszkania z najlepszych imprez tylko po to, by obejrzeć z nią film. Ona jest nadal moim ideałem. | niby_inny

Pozdrawiam dziewczyny  które to teraz pewnie czytają i wkurwiają się na mnie   nie mogliśmy się powstrzymać  przepraszamy. Miłego sprzątania.   Wasi Kochani Faceci.

niby_inny dodano: 26 grudnia 2012

Pozdrawiam dziewczyny, które to teraz pewnie czytają i wkurwiają się na mnie - nie mogliśmy się powstrzymać, przepraszamy. Miłego sprzątania. > Wasi Kochani Faceci. ;*

Oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika...

niby_inny dodano: 26 grudnia 2012

Oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć