 |
|
W tym kraju pijesz gdy się cieszycz, pijesz gdy jesteś smutny. Ludzie zmienili miłość do życia w miłość do wódki.
|
|
 |
|
Wersja supra, latam dalej niz Malysz po slupkach, okrazam satelite, skaczac po niej niczym HIV po prostytutkach
|
|
 |
|
G - gromadzisz go w sobie i spijasz
N - niszczy, pali mosty, zabija
I - instynktownie budzi fobię
E - elementarny w walce z wrogiem
W - lecz wróg jest w tobie i nim płoniesz
|
|
 |
|
Tak bardzo mnie nakręcasz aż umysł wymięka
nie potrafie zdefininowac twojego piękna
swym ciałem mnie zachęcasz trafiasz do sedna
w głowie myśl tylko jedna nie moge przegrac
|
|
 |
|
Ten docenia, któremu kolejne minuty uciekają jak przez palce
|
|
 |
|
Trzeba tak żyć, żeby się nie pogubić
|
|
 |
|
Łatwiej jest nawijać mądrze, trudniej w życie to wprowadzić
|
|
 |
|
Los może drugiej szansy Ci nie podarować
|
|
 |
|
Idź za ciosem, bo życie tak wymaga...
|
|
 |
|
Przywróce cię na ziemie,opluję,zajebię,wdepcze w glebe bo jesteś zerem
Pamiętasz osiedlowe akcje, poczuj zapach trawki..
Nie jeden frajer, swoich za frajer sprzedaje
Spróbuj przyfikać w przedbiegach masz już w plecy
|
|
 |
|
Przebudzona w środku nocy podreptałam na bosaka do okna. Odsłoniłam wysoko roletę otwierając okno na oścież.Spojrzałam w niebo próbując dostrzec chociaż jedną gwiazdę..Na próżno.Niebo było puste.Nie zauważyłam w którym momencie na moich policzkach pojawiła się łza,a po chwili kolejne.Chciałabym ponownie wrócić do łóżka,zasnąć i by sen tej nocy okazał się prawdą.Byśmy stali na mostku w środku nocy,objęci,zakochani w poszukiwaniu pierwszej gwiady na niebie.Byśmy pomyśleli życzenie,które okaże sie jednym wspólnym,z wspólną przyszłoscią i miłością.Chciałabym po prostu by ten sen był rzeczywistością..Lecz moja rzeczywistość jest zupełnie inna..Nie widze gwiazd,a Ciebie nie ma obok..Zasnęłam dopiero nad ranem,a budząc się moja poduszka była wilgotna od łez,lecz nadal naiwnie łudziłam się,że sen okaże się prawdą..|| pozorna
|
|
|
|