 |
|
Los człowieka można porównać do piórka, które wiruje w rytm nadany mu przez wiatr. Pozornie toczy się do przodu póki coś nie zaburzy harmonii i nie przyśpieszy toku wydarzeń . Czuję się właśnie jak takie piórko a moim wiatrem jest On. Raz jest ciepły a raz zimny. Nadchodzi nie wiadomo skąd i odchodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Ciągnie mnie niesamowicie do takich mężczyzn, pytanie tylko dlaczego ,skoro zadają mi taki ból ?
|
|
 |
|
słuchamy tej samej muzyki ,śmiejemy się, zwiedzamy o 24 tesco , lubimy siedzieć na Twojej wielkiej skórzanej kanapie i grać bezmyślnie na xboxie. grasz na gitarze a ja trzymam Twojego kota na rękach i sobie trwamy w tym beznadziejnym szczęściu. mimo wszystko wiem, że jest to ulotne i do cholery coś to rozwali, jestem pesymistką ? nie ,raczej realistką bo moja przyszłość zawsze do mnie wraca i znów ON, który złamał mi serce robi wszystko żebym przypadkiem nie zakochała się w kimś innym.
|
|
 |
|
- małaaa! - usłyszałam krzyk z drugiego pokoju. szybko poszłam sprawdzić co się dzieje. - no? - mruknęłam jak zobaczyłam go stojącego przed lustrem. - chodź tu. - powiedział i wyciągnął do mnie rękę. złapałam jego dłoń a on przysunął mnie delikatnie do mojego lustrzanego odbicia. - co widzisz? - spytał zamyślony. - a co mam widzieć? siebie widzę. - powiedziałam i zrobiłam swoją ironiczną minę. - a Ja nie. widzę młodą, silną dziewczynę, która wmawia sobie, że nie da rady. która myśli, że świat kręci się tylko i wyłącznie dookoła tego dupka, którego mówiąc szczerze najchętniej bym z siekierą ganiał. ogarnij się, co? zobacz jaka byłaś kiedyś a jaka jesteś teraz. to pobielałe stworzenie w lustrze, to nie ta sama Ola, którą znam. - powiedział i odepchnął mnie lekko, po czym odszedł. widziałam w jego oczach ile bólu zadało mu powiedzenie tego co mu leży na sercu, ile cierpienia Ja zadaje mu cierpieniem własnym.
|
|
 |
|
teoretycznie miała na niego wyjebane , ale praktycznie to przegryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię.
|
|
 |
|
Mówisz, że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem, który ma tylko butelkę, która ma na etykiecie ma jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci, umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć, egoisto.
|
|
 |
|
błędem jest to , że ludzie często wybaczają innym tylko po to , aby tamci wciąż byli cząstką ich świata
|
|
 |
|
idziesz z kimś, wydawało by się z kimś najważniejszym, przez swoje życie, nagle stajecie na rogu dobrze znanej wam ulicy, bo przecież chodzicie tędy co dzień, jednak okazuje się, że każde z was chce iść w inną stronę i jeśli żadne z was nie poświęci swojej dumy i swojego ego, to wszystko co tworzyliście rozpieprzy się od tak . jedno małe nieporozumienie dotyczące dalszej drogi, jest w stanie skreślić tak po prostu skreślić wszystkie wasze wspólnie spędzone dni.
|
|
 |
|
Gdy masz dla kogo żyć, nawet szarość za oknem przynosi szczęście .
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz? Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już i chciałbym mieć dziś już pod nogami pewny grunt i, żyć z Tobą, być przy Tobie, mieć coś, wiedzieć już. Ten świat jest jakiś nienormalny dziś, to miejsce, ten kraj, ten kryzys, a w tym wszystkim ja i Ty. Chciałbym już wiedzieć, że dobrze wiem jak mamy żyć, lecz dobrze wiem, nie mam nic, jak ja i Ty.
|
|
 |
|
- walcz, mała. - szepnął od ucha, przytulając mocno do siebie. - nie potrafię - wydukała, dławiąc się łzami. czuła, jak bezbarwne kryształki spływają po jej różowych policzkach. wtuliła się mocniej w jego ramiona. pragnęła poczuc bliskosc, cholerne bezpieczeństwo. szukała pomocy, wiary, nadziei, siły, że wszystko się ułoży i pokona to. jednak czuła, że życie jest o wiele silniejsze niż ona. czuła, jak przegrywa, ostatnią walkę. - nie potrafię. - szepnęła ponownie, poddając się.
|
|
 |
|
stan w którym każda piosenka o nim przypomina , kiedy na każdą wibracje telefonu serce przyśpiesza i po chwili napływają łzy do oczy kiedy widzisz , że to nie on , kiedy wieczorem idziesz na spacer z przyjaciółmi i ciągle wydaje Ci się , że chłopak który idzie z nad przeciwka to właśnie on , kiedy po cztery razy trzeba Ci powtarzać to samo bo jesteś tak zamyślona , że nie kontaktujesz , kiedy bez przerwy myślisz co w danej chwili robi i czy chociaż przez chwilę pomyślał o tobie , kiedy wysyłasz mu wiadomość zastanawiasz się czy chociaż lekko uśmiechnął się widząc twoje imię na wyświetlacz- mój obecny stan.
|
|
 |
|
Jest taki jeden człowiek, na którym zawsze zawsze mogę polegać.. Zawsze. Który śmieje się ze mną, kiedy mam dobry humor, i przytula mnie kiedy coś jest nie tak.. Człowiek, który myśli dokładnie o tym, co ja.. Nigdy się na mnie nie zawiódł, a i ja zawsze mogę na Niego liczyć. Przy Nim nie boję ani nie wstydzę się być sobą.. To od Niego dostaję każdego dnia rano smsa 'Wstawaj śpiochu!', a wieczorem przed snem słucham z Jego ust bajek i 'śpij słodko, skarbie'.. To właśnie te, na pozór błahe momenty sprawiają, że czuję się wyjątkowa, a moje życie nabiera sensu.. Wiem, że mogę Mu wszystko powiedzieć, że mimo wszystko będzie przy mnie i nigdy mnie nie zostawi.. Robi dla mnie wszystko, nawet rzeczy pozornie niemożliwe. Kocham Go najmocniej jak tylko potrafię, i staram się by moja obecność stawała się powodem Jego uśmiechu.. A wiesz kto to taki? Ty, głupku ! Cholernie dziękuję, że wciąż przy mnie jesteś, i że dzięki Twojej obecności mam po co żyć !
|
|
|
|