 |
|
ale tej nocy widzialam w jego oczach miłość do mnie, jakby uczucie nie zgasło mimo tego wszystkiego, tylko się bawił
|
|
 |
|
mam już trochę dość łez towarzyszących mi przy każdym kroku, każdego dużego westchnienia, ciężkich kroków i smutnej twarzy
|
|
 |
|
przy nim zapominam, otwieram piwo, smieje się, strzelam kapslem i odpalam szluga, zapominam, wiesz? na godzinę, dwie, trzy, na noc, ale zapominam
|
|
 |
|
i ta moja pijacka szczerość i łzy i ta twoja obojętność
|
|
 |
|
zapominam, praktycznie co wieczór zawsze zapominam o tym całym syfie, to nic, że najpierw muszę się poodbijać od ścian, być zaprowadzona pod samo łóżko, to nic, że rano muszę sprzątać pety i butelki, nicsięzemnązłegoniedzieje.
|
|
 |
|
"
Nie musisz się zmieniać. Nie musisz wracać. Nie musisz wracać wcale."
|
|
 |
|
Nigdy nie chciałam zobaczyć cię smutnego
Myślałam, że chcesz tego samego dla mnie.
|
|
 |
|
gdzie jesteś kiedy wszystko się wali?
|
|
 |
|
Otwórz mnie, a zobaczysz,
Jestem galerią złamanych serc
Jestem nie do naprawienia, pozwól mi być
I oddaj mi z powrotem moje wadliwe części
|
|
 |
|
ja na szczęście znalazłem szczęście, mosty płoną, jestem z tobą i pierdolę konsekwencje. [ONAR]
|
|
 |
|
wiem chłopie, mija czas i nie smakuje już tak przyjaźń, smak się robi gorzki, zostaje zgaga, żeśmy dorośli, gadka między nami sztuczna jest jak Lady Gaga [ONAR]
|
|
|
|