 |
|
mówię do ciebie i gadam tak, że decyzjami spowodujesz jak wygląda świat,
teraz masz tak, że życie tu, prowadzi cię schodami raz do góry, raz w dół.
|
|
 |
|
I mówi żeby wpadła do mnie na seks i blanta, albo blanta i seks, albo na blanta sex i blanta.
|
|
 |
|
Mówił zeby za nią umarł. Kurwa, nigdy nie widziałem żeby ktoś się tak rozumiał.
|
|
 |
|
Czas kłamstw i martwych serc Jutro znów będzie normalnie, teraz zaśnij Cześć
|
|
 |
|
bunt przeciwko światu i całej reszcie.
|
|
 |
|
zastanawiam się czy Ty przypadkiem nie masz licencji na skurwysyństwo. nie masz wnętrza, Ty masz wnętrzności. a ja głupia chciałam, żebyś przy mnie po prostu był. zawsze. jak kac po każdym piciu.
|
|
 |
|
wymiotuję nadmiarem rzeczywistości, która pierdoli moje marzenia jak napaleniec tanią dziwkę.
|
|
 |
|
Twój dotyk raził mi serce napięciem 60V, a potem nasza miłość wypaliła się jak żarówka o całkiem podobnym napięciu.
|
|
 |
|
jesteś głuchy na mój bezszelestny głos sprzeciwu, prośby i błagania. brak pogłosu zastępuję drwina, wydziergana na Twoich źrenicach.
|
|
 |
|
Wrogów mi nie brak, bo tak to działa. Mój każdy sukces to ich osobisty dramat.
|
|
 |
|
Tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość.
|
|
 |
|
rani cię ten, którego kochasz. a ty ranisz tych, którzy kochają ciebie.
|
|
|
|