 |
|
jesteś dla mnie jak narkotyk, uzależniłam się.
|
|
 |
|
gdy po dłuższej przerwie wróciłam no moblo, czytając swoje wpisy z czasów kiedy zaczynałam je dodawać zrobiło mi się smutno. dzisiaj, chyba nie potrafię już tak pisać, tak wyrażać emocji. zmieniły się nie tylko osoby, do których żywię uczucia, ale też ja./destino
|
|
 |
|
a chłopak o cudownych perfumach, o którym pisałam w październiku? poznałam go lepiej, ale jako chłopaka swojej przyjaciółki. teraz, kiedy się rozstali on próbuje się do mnie zbliżyć, tylko że ja wcale nie mam na to ochoty./destino
|
|
 |
|
Gdy zaczęło się źle dziać, uświadomiłam sobie, że jestem sama, że nie ma nikogo, kto odebrałby telefon i pocieszył mnie paroma słowami. Nie ma nikogo, kto poświęciłby mi czas, by mnie wesprzeć. Z problemami jestem sama, gdy inni mają problemy, służę pomocą. Naiwność.. / tonatyle
|
|
 |
|
Siedzę teraz przed komputerem i niemo patrzę w monitor. Czytam całe nasze rozmowy na gadu czy fejsie, oglądam nasze stare wspólne zdjęcia z wakacji, ze szkoły, ze wspólnych wagarów czy po prostu z naszych spotkań, wchodzę na twój profil na fejsbooku, przeglądam wszystkie twoje zdjęcia, wszystkie twoje posty i w końcu trafiam na twój status - zajęty. Nie przejęłam się, próbowałam przynajmniej. Dopiero później wybuchnęłam płaczem, okropnie dużym płaczem. przecież moja miłość do niego nigdy nie przeminie i zawsze będzie mnie ruszało jego imię czy jego nowa dziewczyna. Zawsze. / intrusive
|
|
 |
|
Przepiłam Jego zaufanie. Przećpałam Jego sprzeciw. Przepaliłam Jego prośby. Straciłam Jego serce. / veriolla
|
|
 |
|
Powinnam przeprosić kilku fajnych kolesi, za tak drastyczne kosze. Jednemu z nich te przeprosiny należą się podwójnie - bo głupia egoistka, zraniona przez jednego, bawiła się kosztem drugiego. Nie byłam fair wobec nich, i jest mi głupio owszem - bo spieprzyłam kilka razy coś co mogło być na prawdę fajne. / veriolla
|
|
 |
|
Siadam na ławce i patrzę na powoli usypiające miasto. Wdycham powietrze przepełnione kłamstwami, brudem i jeszcze odrobiną Ciebie. Spoglądam na puste ulice, które nadal mają w sobie taką samą magię, jak wiosną, rok temu. kocham je. Kocham każdą część tego miasta, każdy zakamarek, i każdy szary blok - ale nie chcę tu zostać. Dusi mnie ono. dosi mnie świadomość, że zbyt dużo wydarzyło się w murach tych bloków, w parkach i moim sercu - zbyt dużo, by móc swobodnie oddychać powietrzem tego miasta. / veriolla
|
|
 |
|
Chwiejnym krokiem odchodzę na bok, by znów napisać jak bardzo Cię kocham. Wyjmuję telefon, na który kapią grube łzy żalu - nie mogę, nie mam już prawa do Ciebie. / veriolla
|
|
 |
|
to nieważne czy przy lewym płucu znajduje się serce, czy jedynie martwy kawał mięsa, od dawna pozorujący życie. wciąż zapełnia pustkę, by na co dzień obciążać bólem, nie tylko klatkę ale i całą resztę, nawet tych najdrobniejszych odłamków Ciebie. / endoftime.
|
|
|
|