 |
|
Niby zimny drań, ale to właśnie on dał jej najwięcej ciepła.
|
|
 |
|
Tak wiele dni, wiele nocy, wiele marzeń...Wciąż jeszcze mi ciebie brakuje, nienawidzę jak tak jest.../lookbutdonttouchmm
|
|
 |
|
ja nie potrafię ogarnąć swoich myśli, marzeń i uśmiechów - a mam być w stanie ogarnąć Twoje? bo jestem. a dlaczego ? z racji takiej iż swoje zmartwienia i problemy odkładam na potem, gdy wiem , że Ty nie radzisz sobie sam ze swoimi. / veriolla
|
|
 |
|
pisałam z Nim dzień przed międzynarodowym dniem przytulania. 'ej, tak w ogóle, co Ty taka nijaka? jak nie Ty.', odczytałam. wystukałam po ekranie komórki, że to zwyczajnie z powodu jutrzejszego dnia przed którym wszyscy się tak podniecają, a ja zwyczajnie wiem, iż nikt nawet przez sekundę nie zamknie mnie w stalowym uścisku. nie odpisał, także mimowolnie straciłam wiarę w to, że mogę jednak liczyć na Jego dotyk nazajutrz. znajomość przez kabel, na realu jedynie zwykłe 'cześć'. na długiej przerwie poczułam dłonie zaciskające się na moich biodrach. zniewalający zapach. - pozwolisz, że do tego święta dołączę jeszcze swój indywidualny dzień pocałunku? - usłyszałam i nie zdążając wypowiedzieć chociaż słówka poczułam Jego ciepłe wargi na swoich.
|
|
 |
|
Nie jestem taką grzeczną dziewczynką jak myślisz i muszę się teraz przyznać, że uwielbiam gdy trzymasz dłoń na mojej pupie lub biodrze i mocno mnie do siebie tulisz przy tym czule całując.
|
|
 |
|
Jesteśmy tu wszyscy na Ziemi,by sobie nawzajem pomagać, ale Bóg jeden wie,po co są tu inni. W.H. Auden
|
|
 |
|
- Tato? Bo jutro egzamin i ma padać deszcz.... - tak, tak. wilgoć, włosy, siano, źle wyglądać. Podwiozę was.
|
|
 |
|
Jeżeli dwoje ludzi decyduje się być ze sobą to znaczy, że od tej pory nie liczy się już "ja" lecz "my", liczą się wspólne potrzeby, wspólne plany, wspólne marzenia, wszystko staje się jednością. Z dwóch ciał powstaje jedna dusza, jedno serce. I nieważne czy to jest pierwsza miłość, druga czy dziesiąta, zawsze należy traktować ją jako jedyną, wyjątkową i niepowtarzalną, a przede wszystkim o s t a t n i ą.
|
|
 |
|
odbudowywał moje zniszczone do cna serce kawałek po kawałku. spajał ze sobą kolejne elementy swoim uśmiechem, spojrzeniem, dotykiem. układał, niczym puzzle z przesadną wręcz perfekcją. brakowało ostatniej części, której już nie dołożył. odszedł burząc właściwie całą dotychczas powstałą konstrukcję.
|
|
 |
|
czasami jest tak , że mimo wszelkich starań świat wypada z Twoich rąk - a Ty nie jesteś w stanie nic zrobić. wtedy najlepiej olać to wszystko, żyć chwilą i mieć w dupie co się wydarzy - traktując każdy kolejny dzień jak ostatni naszego życia. / veriolla
|
|
|
|