 |
ile Cię trzeba dotknąć razy, by się człowiek poparzył? ale tak, żeby już więcej ani razu, żeby już więcej za nic, żeby już więcej nie miał odwagi... no ile razy?
|
|
 |
śmiejesz się w głos, nie obchodzi Cię to czy ustoję czy upadnę
|
|
 |
smaku Twego nie znam, choć tak często Cię mam na końcu języka...
|
|
 |
you can have everything, but sometimes you must wait a little bit longer :)
|
|
 |
tak łatwo mogłeś zdobyć mnie i mogłeś zdobyć ją
|
|
 |
to zaczęło się latem, rok wstecz...
|
|
 |
zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem, przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze, może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre......
|
|
 |
chciałabym móc zanurzyć głowę, w strumieniu Twojej świadomości, bezpowrotnie...
|
|
 |
o nie w ogóle nie czuję się winna, nie byłabym sobą, gdy byłabym inna
|
|
 |
Kocham samotność, tak, proszę, podejdź bliżej. Kocham ciszę tak mocno, mów do mnie głośno, bym mógł słyszeć. // Buka.
|
|
 |
Całe noce zajęło mi wymyślanie fikcyjnego scenariusza Naszego przypadkowego spotkania.
|
|
 |
Udany poranek to przespany poranek.
|
|
|
|